|
1 - 2
Księga Astronomiczna 72.
1 Księga obrotów świateł niebieskich, stosownie do ich właściwości i klas,
zgodnie z ich regulaminem i okresami, ich imionami i miejscem pochodzenia oraz
miesiącami. [To wszystko] pokazał mi mój przewodnik święty anioł Uriel. Oznajmił
mi wszystkie ich regulacje dokładnie takie, jakie przypadają na każdy rok świata
i na wieki, aż nastanie nowe stworzenie, które trwać będzie na wieki. 2
Pierwsze prawo świateł jest takie. 3 Światło słońce wschodzi we wschodnich
bramach nieba, a chowa się w zachodnich bramach niebios. 3 Widziałem sześć
bram, z których słońce Wychodzi, i sześć bram, w których się chowa. W tychże
bramach wschodzi i zachodzi księżyc. [Tak samo] dowódcy gwiazd razem z
prowadzonymi przez nich [zastępami]. Jest [ich] sześć na wschodzie i sześć na
zachodzie, każda dokładnie na swoim miejscu, jedna koło drugiej. W bramach tych
są okna po stronie południowej i północnej. 4 Najpierw wstaje światło
większe zwane słońcem. Jego kolistość podobna jest do kolistości niebios. Całe
Wypełnione jest ogniem dającym światło i ciepło. 5 Wiatr popycha powóz, na
który [ ono] wstępuje. Słońce zstępuje z nieba i północną drogą powraca na
wschód. Jest tak prowadzone, żeby trafiło do właściwej bramy i [znowu]
zaświeciło na niebie. 6 I tak w pierwszym miesiącu wstaje ono w dużej
bramie, mianowicie w czwartej z sześciu [ Wymienionych] bram, znajdujących się
na wschodzie. 7 W tej czwartej bramie, z której słońce wstaje w pierwszym
miesiącu, znajduje się dwanaście okien, z których, gdy są otwarte, Wydobywają
się płomienie. 8 Kiedy słońce wschodzi na niebo, to przez trzydzieści dni
Wychodzi tą czwartą bramą i dokładnie chowa się do czwartej bramy po zachodniej
stronie nieba. 9 W tych dniach dzień staje się codziennie dłuższy, a noc
staje się coraz krótsza, aż do trzydziestego poranka. 10 W tym okresie dzień
jest dłuższy od nocy o 2/9 dnia i wtedy dzień ma dokładnie dziesięć części, a
noc osiem części. 11 Słońce wschodzi z czwartej bramy i zachodzi do czwartej
bramy. Potem na trzydzieści poranków powraca do piątej bramy po stronie
wschodniej. Wschodzi z niej, a [potem] zachodzi do piątej bramy. 12 Wtedy
dzień staje się dłuższy o dwie części i dzień ma jedenaście części. Noc staje
się krótsza i dochodzi do siedmiu części. 13[Następnie] słońce powraca na
wschód i wchodzi do bramy szóstej. Ze względu na swój znak przez trzydzieści
jeden poranków wstaje [z szóstej, wschodniej bramy] i Zachodzi do szóstej bramy.
14 W tym okresie dzień staje się dłuższy od nocy i dzień jest podwojeniem
nocy. Dzień osiąga dwanaście części, a noc staje się krótsza i osiąga sześć
części. 15 Słońce wstaje tak, że dzień staje się krótszy, a noc dłuższa.
Słońce powraca na wschód i wchodzi do szóstej bramy i powstaje z niej i zachodzi
przez trzydzieści poranków. 16 Po skończeniu trzydziestu poranków dzień
skraca się dokładnie o jedną część. Dzień ma wtedy jedenaście części, a noc
siedem części. 17 Słońce Wychodzi z zachodu poprzez tę szóstą bramę i udaje
się na wschód. Następnie przez trzydzieści dni powstaje w piątej bramie. Potem
zachodzi ponownie po stronie zachodniej, w piątej zachodniej bramie. 18 W
tym okresie dzień maleje o dwie części i dochodzi do dziesięciu części, a noc do
ośmiu części. 19 Słońce wschodzi przez tę piątą bramę i zachodzi do bramy
piątej na zachodzie. Wschodzi w czwartej bramie przez trzydzieści jeden poranków
zgodnie ze swoim znakiem i chowa się na zachodzie. 20 W tym czasie dzień
równy jest nocy. Noc ma dziewięć części i dzień dziewięć części. 21 Słońce
wschodzi przez tę bramę i chowa się na zachodzie. Powraca na wschód i wschodzi w
trzeciej bramie przez trzydzieści poranków i chowa się na zachodzie w trzeciej
bramie. 22 W tym czasie noc wydłuża się, jest dłuższa od [poprzedniej] nocy,
a dzień codziennie jest krótszy od [ dnia poprzedniego] aż do trzydziestego
poranka. Noc osiąga dokładnie dziesięć części, a dzień osiem części. 23
Słońce wschodzi przez trzecią bramę, a zachodzi w trzeciej zachodniej bramie i
wraca na wschód. Słońce wstaje przez drugą bramę wschodnią przez trzydzieści
poranków i zachodzi w drugiej bramie po stronie zachodniej nieba. 24 W tym
dniu noc osiąga jedenaście części, a dzień siedem części. 25 Słońce wschodzi
w tym czasie drugą bramą i chowa się do drugiej zachodniej bramy. Powraca na
wschód do pierwszej bramy przez trzydzieści jeden poranków i zachodzi po
zachodniej stronie do pierwszej bramy. 26 W tym dniu noc wydłuża się i jest
dwukrotnie dłuższa niż dzień. Noc osiąga dokładnie dwanaście części, a dzień
sześć części. 27 Tak więc słońce skończyło stacje swej wędrówki i powróciło
ponownie do stacji swej wędrówki. Przechodzi przez [pierwszą] bramę przez
trzydzieści poranków i zachodzi po stronie zachodniej naprzeciwko niej. 28 W
tym czasie noc staje się krótsza o jedną część (...) osiąga jedenaście części, a
dzień siedem części. 29 Słońce wraca, wchodzi do drugiej wschodniej bramy i
powraca wzdłuż tych sekcji swej wędrówki przez trzydzieści poranków, powstając i
zachodząc. 30 W tym czasie dzień staje się krótszy, noc osiąga dziesięć
części, a dzień do ośmiu części. 31 W tym czasie słońce wychodzi drugą
bramą, chowa się na zachodzie, powraca na wschód, powstaje w trzeciej bramie
przez trzydzieści jeden poranków i chowa się po zachodniej stronie nieba. 32
W tym czasie noc staje się krótsza i osiąga dziewięć części. Dzień [ również]
osiąga dziewięć części, [ tak że] noc staje się równa dniowi. Rok liczy
dokładnie trzysta sześćdziesiąt dni. 33 Długość dnia i nocy oraz krótkość
dnia i nocy różne są w zależności od biegu słońca. 34 Dlatego jego wędrówka
w dzień staje się dłuższa, a w nocy krótsza. 35 To jest prawo i bieg słońca
oraz jego powrót, ilekroć powraca. Sześćdziesiąt razy powraca i pozostaje. Jest
to wielkie wieczne światło, które na wieki wieków nazwane jest słońcem. 36
To, które powstaje, jest wielkim światłem, a nazwane tak jest z nakazu Pana ze
względu na swój wygląd. 37 Powstaje ono i zachodzi. Nie zmniejsza się ani
nie odpoczywa. Dzień i noc wędruje tak na swym wozie. Jego światło siedmiokroć
jest jaśniejsze od światła księżyca, ale w rozmiarach oba są równe.
73. 1 [Poznawszy ] to prawo, ujrzałem inne prawo dotyczące
mniejszego światła zwanego księżycem. 2 Okrąg jego jest taki, jak okrąg
słońca. Wiatr popycha swoim podmuchem wóz, na którym on jedzie. Otrzymał światło
w odmierzonej mierze. 3 Każdego miesiąca zmieniają się jego wschody i
zachody. Dni jego są jak dni słońca. Kiedy zaś jego światło jest jednostajnie
[pełne, wówczas] wynosi ono siódmą część światła słońca. 4 Kiedy wschodzi,
jego pierwsza faza jest z kierunku wschodniego. Wschodzi trzydziestego poranka,
pojawia się tego dnia i staje się dla ciebie pierwszą fazą księżyca,
trzydziestego poranka, razem ze słońcem, w tej bramie, poprzez którą wschodzi
słońce. 5 I połowa (...) z siódmej części. Cały jego krąg jest pusty, bez
światła, z wyjątkiem siódmej części. [Jest to] czternasta część jego [
całkowitego] światła. 6 W dniu, w którym otrzymuje siedem i pół [miary]
swego światła, światło jego wzrasta o siedem i pół [miary]. 6 W dniu, w
którym otrzymuje siedem i pół części swego światła, jego światło wzrasta do
siedmiu siódmych i połowy. 7 Zachodzi [razem] ze słońcem, a kiedy słońce
wschodzi, księżyc wschodzi razem z nim i otrzymuje połowę jednej części światła.
Tej nocy na początku jej poranka, z początkiem dnia księżycowego, księżyc
zachodzi razem ze słońcem i jest przyćmiony tej nocy w siedmiu i pół częściach.
8 Powstaje tego dnia dokładnie w siódmej części i wychodzi i chowa się tam,
gdzie wschodzi słońce, i w pozostałe swe dni jaśnieje w siedmiu siódmych.
74. 1 Ujrzałem też inny cykl i [inne] prawo, które nim rządzi.
Dzięki temu prawu spełnia on cykl miesiąca. 2 Święty anioł Uriel, który jest
przewodnikiem wszystkich, pokazał mi to wszystko, tak że spisałem wszystkie ich
pozycje, tak jak mi je pokazał. Poznałem [ więc] ich miesiące takie, jakie są, i
wygląd ich światła aż do wypełnienia się piętnastu dni. 3 W siedmiu etapach
przechodzi z pełni do ciemności i w siedmiu eta-pach przechodzi do pełni na
wschodzie i na zachodzie. 4 W pewnych miesiącach zmienia [swe] zachody, a w
pewnych miesiącach kieruje się swym własnym biegiem. 5 W dwóch miesiącach
zachodzi razem ze słońcem w owych dwóch bramach, które są pośrodku, w trzeciej i
czwartej bramie. 6 Wychodzi przez siedem dni i powraca na nowo do bramy, z
której wychodzi słońce. I w tej [bramie] następuje pełnia i odchodzi od słońca i
idzie w ósmym dniu do szóstej bramy, z której wychodzi słońce. 7 I kiedy
słońce wstaje z czwartej bramy, [księżyc] wychodzi na siedem dni aż do momentu,
gdy wschód z i z piątej [bramy] . Znowu powraca na siedem dni do czwartej bramy,
następuje pełnia i odchodzi do pierwszej bramy na osiem dni. 8 Znowu powraca
na siedem dni do czwartej bramy, z której wychodzi słońce. 9 W ten sposób
zobaczyłem ich pozycje, jak księżyce wstają, a słońce zachodzi w te dni. 10
I gdy zliczy się razem pięć lat, wówczas słońce ma nadmiar trzydziestu dni.
Jednakże wszystkie dni, które dochodziły do niego na jeden rok tych pięciu lat,
kiedy one zostały ukończone, wzrosły do trzystu sześćdziecięciu czterech dni.
11 Różnica [czasu] słońca i gwiazd dochodzi do sześciu dni. W ciągu pięciu
lat - sześć [dni] każdego [roku], różnica wynosi trzydzieści dni i księżyc
zachodzi w stosunku do słońca i do gwiazd przez trzydzieści dni. 12 Księżyc
prowadzi dokładnie wszystkie lata zgodnie z ich odwiecznymi pozycjami. Nie
wyprzedzają ani nie spóźniają się nawet o jeden dzień, lecz zmieniają rok
dokładnie po trzystu sześćdziesięciu dniach. 13 W trzech latach jest tysiąc
dziewięćdziesiąt dwa dni, a w pięciu latach tysiąc dwadzieścia dni, tak że w
ośmiu latach jest dwa tysiące dziewięćset dwanaście dni. 14 W stosunku do
samego księżyca [liczba] dni w ciągu trzech lat dochodzi do tysiąca
sześćdziesięciu dwóch, a w [ciągu] pięciu lat pomniejsza się o pięćdziesiąt
dni(...) 15 W pięciu latach mieści się tysiąc siedemset sześćdziesiąt dni,
tak że dla księżyca osiem lat zawiera dwa tysiące osiemset trzydzieści dwa dni.
16 Ponieważ dla ośmiu lat różnica wynosi osiemdziesiąt dni to wszystkich
dni, które należy odjąć od ośmiu lat jest osiemdziesiąt. 17 Rok kończy się
dokładnie zgodnie z pozycją słońca i pozycją tych, którzy wschodzą z bram, przez
które przez trzydzieści dni wstaje i zachodzi [słońce] .
75. 1
Przywódcy tysiączników stojący na czele całego stworzenia i na czele wszystkich
gwiazd kierują również czterema dodatkowymi dniami, które nie są odjęte od
całkowitej liczby dni roku. Te [ostatnie] służą dla czterech dni, które nie
zostały włączone do liczby dni roku. 2 Z ich powodu ludzie postępują w ich
czasie źle, bo te światła faktycznie stoją na pozycjach świata, jedno w
pierwszej bramie i jedno w trzeciej bramie, jedno w czwartej bramie i jedno w
szóstej bramie. Doskonała harmonia świata spełnia się w oddzielnych trzystu
sześćdziesięciu stacjach świata. 3 Anioł Uriel, którego Pan wiecznej chwały
uczynił odpowiedzialnym za wszystkie światła nieba na niebie i na świecie,
pokazał mi znaki, czasy, lata i dni, aby mogły panować na obliczu nieba i
ukazywać się nad ziemią i być dowódcami dnia i nocy, a [mianowicie] słońce i
księżyc i gwiazdy i wszystkie służące stworzenia, które poruszają się na
wszystkich wozach nieba. 4 Uriel pokazał mi również dwanaście otwierających
się bram na orbicie wozu słońca na niebie, z którego wychodzą promienie słońca.
Z nich pochodzi upał na ziemi, gdy są one otwarte w oznaczonym dla nich czasie.
5 Tak też jest w sprawie wiatrów i ducha rosy, gdy ich bramy są otwarte w [
oznaczonym] czasie na krańcach nieba. 6 Ujrzałem dwanaście bram w niebie na
krańcach ziemi, z których wychodzą ze wschodu na zachód słońce, księżyc, gwiazdy
i wszystkie dzieła niebios. 7 Jest wiele otworów okiennych po stronie lewej
i prawej i każde okno w [oznaczonym] czasie wysyła ciepło odpowiednio do tych
bram, z których wychodzą gwiazdy zgodnie z wydanym im przez niego rozkazem i do
których zachodzą stosownie do ich liczby. 8 Ujrzałem wozy na niebie jadące
przez świat ponad i poniżej tych bram, w których krążyły nigdy nie zachodzące
gwiazdy. 9 Jeden z tych [ wozów] był większy od wszystkich [innych] i
obiegał cały świat.
76. 1 Na krańcach ziemi ujrzałem dwanaście
bram otwartych dla wszystkich wiatrów. Z nich wychodzą wiatry i wieją na całą
ziemię. 2 Trzy z nich otwarte są w przedniej stronie nieba, trzy po stronie
zachodniej, trzy po stronie prawej i trzy po lewej. 3 Pierwsze trzy to te,
które dmą w kierunku wschodnim, trzy dmą w kierunku północnym, trzy po stronie
lewej dmą w kierunku południowym, a trzy w kierunku zachodnim. 4 Przez
cztery z nich ciągną wiatry błogosławieństwa i pokoju, a przez osiem dmą wiatry
kary. Kiedy zostają posłane, przynoszą zniszczenie na całej ziemi, w wodach i
temu, co się w nich znajduje, temu wszystkiemu, co rośnie, kwitnie i krzewi się
w wodzie i na ziemi. 5 Pierwszy wiatr, zwany [ wiatrem] wschodnim, wychodzi
pierwszą bramą, która jest po stronie wschodniej, [tej] która skłania się ku
południowi. Z niej wychodzi zniszczenie, susza, upał i zagłada. 6 Przez
drugą bramę w środku wychodzi to, co dobre. Z niej wychodzi deszcz, obfite
plony, bogactwo i rosa. Trzecią północną bramą wychodzi zimno i susza. 7
Następnie po tych wiatrach poprzez trzy bramy wychodzą wiatry z południa. Z
pierwszej z nich, [tej] bliżej w kierunku wschodnim, dmie wiatr gorący. 8
Środkową bramą, która jest od strony zachodniej, przychodzi rosa, deszcz,
szarańcza i zniszczenie. 10 Po nich wiatry północne(...) Z siódmej bramy,
która jest po stronie wschodniej(...) wychodzi rosa i deszcz, szarańcza i
zniszczenie. 11 Środkową bramą wychodzi deszcz, rosa, życie, bogactwo.
Trzecią bramą, która jest po stronie zachodniej(...) przychodzi grad, śnieg,
deszcz, rosa i szarańcza. 12 Po nich(...) wiatry z zachodu. Pierwszą bramą,
bliższą północy, wychodzi rosa, deszcz, grad, mróz, śnieg, zimno. 13
Środkową bramą wychodzi rosa i deszcz, pomyślność i błogosławieństwo. Ostatnią
bramą, która jest z kierunku południowego, wychodzi susza i zniszczenie, upał i
ruina. 14 Tak przedstawia się sprawa dwunastu bram czterech wiatrów nieba.
Pokazałem ci, synu mój Matuzalemie, wszystkie ich prawa, kary i dobrodziejstwa.
77. 1 Pierwszy punkt kardynalny nosi nazwę "wschód ", ponieważ
jest pierwszym. Drugi nosi nazwę "południe", ponieważ tam właśnie mieszka
Najwyższy i szczególnie tam zstępuje Błogosławiony, który jest na wieki. 2
Inny punkt kardynalny nosi nazwę "zachód", ponieważ tam zdążają wszystkie
światła nieba, bledną i zachodzą. 3 Czwarty punkt kardynalny nosi nazwę
"północ". Dzieli się on na trzy części. Pierwsza z nich jest mieszkaniem dla
ludzi, druga zawiera morza, wodę, głębiny, lasy, rzeki, ciemność i mgłę. W
trzeciej części mieści się ogród sprawiedliwości. 4 Ujrzałem siedem wysokich
gór, które były wyższe od wszystkich gór ziemskich. Na nich leży śnieg. Od nich
wywodzi się mróz. Dni i czasy oraz lata mijają i przechodzą. 5 Ujrzałem
siedem rzek na ziemi, szerszych od wszystkich [innych] rzek. Jedna z nich
wychodzi ze wschodu i wlewa swe wody do Wielkiego Morza. 6 Dwie z nich płyną
z północy aż do morza i wylewają swoje wody do Morza Erytrejskiego na wschodzie.
7 Pozostałe cztery wypływają ze strony północnej do swego morza, [dwie] do
Morza Erytrejskiego i dwie do Wielkiego Morza, i kończą swój bieg, choć
niektórzy mówią, że to ma miejsce na pustyni. 8 Ujrzałem siedem wielkich
wysp na morzu i na lądzie. Dwie na lądzie i pięć na Wielkim Morzu. 78.
78. 1 Imiona słońca są następujące: pierwsze Oriares, drugie
Tomazes. 2 Księżyc ma cztery imiona: pierwsze imię [to] Asonia, drugie Ebla,
trzecie Benase, a czwarte Era'e. 3 Są to dwa wielkie światła. Ich okrąg jest
jak okrąg niebios, a w rozmiarach oba są równe. 4 W kręgu słońca jest siedem
części światła dodane mu w większej mierze niż księżycowi i w odpowiedniej
mierze jest ono przenoszone [na księżyc] dopóty, dopóki nie wyczerpie się siódma
część [światła] słońca. 5 Zachodzą one i wchodzą do zachodnich bram,
prowadzą bieg okrężny stroną północną i wschodzą przez wschodnie bramy na
firmamencie nieba. 6 Kiedy wschodzi księżyc, ukazuje się na niebie i ma
połowę siódmej części światła. Czternastego dnia napełnia się całym swym
światłem. 7 Przenosi się nań piętnaście części światła [tak długo] , aż
piętnastego dnia jego światło jest pełne, zgodnie ze znakiem roku i sumami
piętnastu części. I wtedy księżyc zaczyna istnieć połówkami siódmej części.
8 Gdy zaczyna się zmniejszać, pierwszego dnia traci do czternastu części
swego światła, drugiego trzynaście, trzeciego dwanaście, czwartego jedenaście,
piątego dziesięć, szóstego dziewięć, siódmego osiem, ósmego siedem, dziewiątego
sześć, dziesiątego pięć, jedenastego cztery, dwunastego trzy, trzynastego dwie
części, czternastego połowę siódmej części, a całe światło, które pozostaje z
całości, znika piętnastego dnia. 9 W pewne miesiące księżyc ma dwadzieścia
dziewięć dni w każdym [miesiącu] i raz dwadzieścia osiem. 10 Uriel pokazał
mi inne prawo, kiedy to światło przeniesione bywa na księżyc i jak ono jest ze
słońca. 11 Przez cały czas, przez który wzrasta światło księżyca, przenosi
[światło na siebie] z naprzeciwka słońca, aż w ciągu czternastu dni jego światło
jest pełne na niebie. Kiedy cały świeci, jego światło jest pełne na niebie.
12 Pierwszego dnia nazywany jest nowiem, ponieważ tego dnia powstaje na nim
światło. 13 [Jego światło] staje się pełne dokładnie w dniu, kiedy słońce
zachodzi na zachód i powstaje ze wschodu w nocy. Księżyc świeci przez całą noc,
aż słońce wstaje naprzeciw niego i księżyc widziany jest naprzeciw słońca.
14 Po stronie, po której ukazuje się światło księżyca, znowu ubywa
[księżyca] aż do zupełnego zaniku jego światła i dni księżyca dochodzą do końca,
jego krąg pozostaje pusty, bez światła. 15 Przez trzy miesiące, we właściwym
jego czasie, osiąga trzydzieści dni i przez trzy miesiące osiąga w każdym [
miesiącu] dwadzieścia dziewięć dni, w którym to czasie dopełnia swych
zmniejszeń, w pierwszym [ okresie] czasu i w pierwszej bramie, w sto
siedemdziesiąt siedem dni. 16 W czasie jego wschodzenia przez trzy miesiące
ukazuje się on w każdym [miesiącu] przez trzydzieści dni. Przez trzy miesiące
ukazuje się w każdym [miesiącu] przez dwadzieścia dziewięć dni. 17 Nocą
każdorazowo przez dwadzieścia [dni] wygląda jak człowiek, a przez dzień jak
niebo, bo nic w nim nie ma poza jego światłem.
79. 1 A teraz,
synu mój Matuzalemie, pokazałem ci wszystko. Takie prawa rządzą gwiazdami
niebios. 2 Pokazano mi całe ich prawo, normy na każdy dzień i na każdy czas
i na każdy [ okres] i na każdy rok i na każde jego zakończenie stosownie do
nakazu na każdy miesiąc i każdy tydzień. 3 Zmniejszanie się księżyca, które
zachodzi w szóstej bramie, bo w tej szóstej bramie jego światło staje się pełne
i potem jest początek miesiąca. 4 Zmniejszanie się, które występuje w
pierwszej bramie, w odpowiednim czasie, aż dopełni się sto siedemdziesiąt siedem
dni [licząc według tygodni: dwadzieścia pięć tygodni i dwa dni] . 5 Jak on
zachodzi za słońcem, zgodnie z prawem gwiazd, dokładnie w pięć dni w jednym
[okresie] czasu i gdy to miejsce, które widziałeś, zostało przeniesione. 6
Taki jest wygląd i podobieństwo każdego światła, które Uriel, wielki anioł,
który jest ich dowódcą, pokazał mi.
80. 1 W tych dniach Uriel
odpowiadając mi rzekł: "Oto pokazałem ci wszystko, Henochu, i wszystko ci
objawiłem, żebyś mógł zobaczyć to słońce i ten księżyc i dowódców gwiazd nieba i
wszystkich tych, którzy je zawracają, ich zadania, czasy i powstania. 2
Jednakże w dni grzeszników lata staną się krótsze, ich nasienie opóźni się na
ziemi i na polach, wszystko na ziemi zmieni się i nie pojawi się w swoim czasie.
Ustanie deszcz, bo niebo [go] zatrzyma. 3 W tych czasach owoce ziemi opóźnią
się i nie będą rosnąć w odpowiednim czasie. Tak samo owoce drzew nie pojawią się
w swoim czasie. 4 Księżyc zmieni swe zwyczaje i nie pojawi się w swoim
czasie. 5 Jednakże w tych dniach ukaże się na niebie i przyjdzie(...) na
czubku wielkiego wozu po stronie zachodniej zaświeci jaśniej niż zwykle. 6 I
wielu dowódców gwiazd będących na służbie pobłądzi. Gwiazdy zmienią swój tor i
kierunek i nie pojawią się w wyznaczonych im okresach. 7 Całe prawo gwiazd
zostanie ukryte przed grzesznikami. Myśl mieszkańców ziemi ulegnie błędom.
Pobłądzą i uznają gwiazdy za bogów. 8 Ogarnie ich mnóstwo nieszczęść i spadnie
na nich kara, aby ich wszystkich zgładzić".
81. 1 Powiedział mi
jeszcze: "Henochu! Zajrzyj do księgi tablic niebieskich i przeczytaj, co w nich
jest napisane, i poznaj każdy szczegół!" 2 Przyjrzałem się wszystkiemu na
tablicach niebieskich i przeczytałem to wszystko, co było napisane, i wszystko
pojąłem. I przeczytałem księgę i wszystko, co było w niej napisane, wszystkie
czyny ludzi i wszystkich, którzy narodzili się z ciała na ziemi aż do ostatniego
pokolenia. 3 Następnie natychmiast błogosławiłem Pana, wiecznego Króla
chwały za to, że uczynił wszystkie dzieła świata, i wychwalałem Pana ze względu
na Jego cierpliwość i błogosławiłem [Go] ze względu na synów Adama. 4 I w
owym czasie powiedziałem: "Błogosławiony człowiek, który umiera sprawiedliwy i
dobry, co do którego nie odnotowano żadnej niegodziwości w księdze i w którym
nie znaleziono żadnej winy". 5 Trzej święci wzięli mnie i postawili na ziemi
przed drzwiami mojego domu i powiedzieli mi: "Powiedz wszystko twemu synowi
Matuzalemowi i objaśnij wszystkim twoim dzieciom, że przed Panem, który ich
stworzył, nikt nie jest sprawiedliwy. 6 Pozostawimy cię na jeden rok z
twoimi dziećmi, aż odzyskasz moc, abyś mógł pouczyć twoje dzieci i dla nich
spisać [ te rzeczy ] i dać o nich świadectwo wobec wszystkich twoich dzieci.
Drugiego roku zabiorą cię od nich. 7 Niech serce twoje będzie mocne, bo
prawi głosić będą prawym sprawiedliwość. Sprawiedliwy cieszyć się będzie ze
sprawiedliwym i będą sobie życzliwi. 8 Lecz grzesznik umrze z grzesznikiem,
a odszczepieniec utonie z odszczepieńcem. 9 Jednakże sprawcy sprawiedliwości
umrą, bo są ludźmi, i zostaną zjednoczeni [w Śmierci] z powodu występków
niegodziwców". law tym momencie [Święci] skończyli do mnie mówić. Udałem się do
mojej rodziny i błogosławiłem Pana wieków.
82. 1 A teraz, synu
mój Matuzalemie, opowiedziałem ci to wszystko i spisałem dla ciebie. Wszystko ci
objawiłem i dałem ci księgi, które to wszystko zawierają. Zachowuj, synu mój
Matuzalemie, księgi, jakie [otrzymałeś] z ręki twego ojca, abyś mógł przekazać
[je] ostatniemu pokoleniu. 2 Dałem tobie i twoim dzieciom oraz tym, którzy
będą twoimi dziećmi, mądrość, aby mogli przekazać [ją] swoim dzieciom po
wszystkie pokolenia na wieki - tę mądrość, [która kryje się] za tymi myślami.
3 Ci, którzy ją rozumieją, nie zasną, ale będą przykładać uszu, aby mogli
nauczyć się tej mądrości. Dla tych, którzy [ją] jedzą, będzie ona [lepsza] od
dobrego pokarmu. 4 Błogosławieni są wszyscy sprawiedliwi, błogosławieni,
którzy chodzą drogą sprawiedliwości i nie grzeszą jak grzesznicy w liczbie
wszystkich swoich dni! Zgodnie z [ tą liczbą] słońce podróżuje po niebie,
wchodząc i wychodząc przez bramy przez trzydzieści dni z tysięcznikami
[wyznaczonymi do] tego porządku gwiazd [i] z czterema dodatkowymi [ dowódcami] ,
którzy dzielą rok na cztery części, przewodniczą im i pojawiają się z nimi w
czterech dniach. 5 Z ich powodu ludzie postępują błędnie nie wliczając ich
do rocznego kalendarza. Mylą się z ich powodu, bo nie znają ich dokładnie. 6
Faktycznie należą one do liczby dni roku i wpisane są weń na zawsze, jeden w
pierwszej bramie, drugi w trzeciej, trzeci w czwartej, a czwarty w szóstej. Rok
kończy się w trzysta sześćdziesiątym czwartym dniu. 7 Liczba jego jest
prawdziwa i odnotowane liczenie jest dokładne, bo Uriel pokazał mi Światła,
księżyce, święta, lata i dni. Natchnął mnie ten, któremu Pan całego stworzenia
dał polecenia co do duchów niebios. 8 Ma on władzę na niebie nad nocą i
dniem, aby Zapalać światło jaśniejące dla ludzi: słońce i księżyc i gwiazdy i
wszystkie moce niebios, które poruszają się po swoich orbitach. 9 To jest
prawo gwiazd, które dokonuje się na ich miejscach w odpowiednim czasie, święcie
i miesiącu. 10 Te są imiona tych, którzy nimi dowodzą, którzy czuwają, żeby
ukazywały się w swoim czasie i w swoim porządku i w odpowiednim czasie, w swoich
miesiącach i w swojej regulacji prawnej i na swoich pozycjach. 11 Najpierw
ukazują się ich czterej dowódcy, którzy dzielą rok na cztery części. 12 Co
się zaś tyczy tysiączników to jeden z nich stawiany jest pomiędzy dowódcę
dodatkowego [ dnia] , a ich dowódcy określają rozdział. 13 Te są imiona
dowódców, którzy dzielą cztery wyznaczone części roku: Melkiel, Helemmelek,
Melejal i NareI. 14 A imiona tych, którzy ich prowadzą, to Adnarel,
Ijasusael i Ijlumiel. Ci trzej postępują za dowódcami porządków i każdy
postępuje za trzema dowódcami porządków, którzy postępują za tymi dowódcami
pozycji oddzielających cztery części roku. 15 Na początku roku Melkiel
powstaje pierwszy i rządzi tym, który jest nazwany południowym słońcem; i
wszystkie dni jego okresu panowania, podczas którego on panuje wynoszą 91 [ dni]
. 16 Te [są] znaki dni, które mają być widoczne na ziemi w dniach jego
okresu panowania: pot, upał, spokój. I wszystkie drzewa przynoszą owoc i liście
ukazu-ją się na wszystkich drzewach i są żniwa pszenicy, kwiat róży i wszystkie
kwiaty kwitną na polach, ale drzewa zimowe obumierają. 17 Te są imiona
podlegających im dowódców: Berkeel, Zelebsael i jeszcze dodatkowy tysiącznik
zwany Helojasef. Tak dopełniają się dni panowania Melkiela. 18 Drugim po nim
dowódcą jest Helemmelek, którego nazywają jaśniejącym słońcem. Wszystkich dni
jego światła jest 91. 19 Te są znaki dni na ziemi: upał i susza. Owoce drzew
dojrzewają, dorodnieją i schną. Owce parzą się i kocą, a ludzie zbierają
wszystkie owoce ziemi i wszystko, co jest na polach i co idzie do prasy wina. To
pojawia się w dniach okresu jego panowania. 20 Oto porządek imion dowódców
tysiączników: Gedaejal, Keel i Heel. A imię dodatkowego tysiącznika: Asfael. Tak
dopełniają się panowania Helemmeleka.
83. 1 Teraz, synu mój
Matuzalemie, pokażę ci wszystkie wizje, które widziałem opowiadając [je] przed
tobą. 2 Zanim pojąłem żonę, miałem dwa widzenia, ale żadne nie było podobne
do drugiego. Bo pierwszy raz kiedy nauczyłem się sztuki pisania i za drugim
razem, zanim pojąłem twą matkę, miałem straszne widzenie. I ze względu na nie
błagałem Pana. "Spałem w domu mojego dziadka Malalela, [kiedy] ujrzałem w
widzeniu , jak niebo zostało zrzucone, usunięte i jak padło na ziemię. 4
Kiedy padło na ziemię, ujrzałem, że ziemia została wchłonięta przez wielką
czeluść. Góry zawisły na górach i pagórki zagłębiły się w pagórkach. Wielkie
drzewa zostały wyrwane z korzeniami i rzucone zapadły się w przepaść. 5
Wówczas mowa napełniła moje usta i podniosłem [mój głos], by krzyczeć i
powiedzieć: "Ziemia została zniszczona!" 6 Mój dziadek Malalel, gdy leżałem
obok niego, zbudził mnie i powiedział mi: "Synu mój! Widziałeś coś strasznego.
Twoje widzenie senne dotyczy tajemnic wszystkich grzechów ziemi. Niedługo ziemia
zostanie wchłonięta przez czeluść i doszczętnie zniszczona. 8 A teraz, mój
synu, powstań i proś Pana Chwały - bo ty jesteś wierny - żeby pozostawiona
została reszta na ziemi i żeby nie zniszczył całej ziemi. 9 Synu mój, z
nieba to wszystko przyjdzie na ziemię i na ziemi będzie wielkie zniszczenie".
10 Wówczas powstałem, modliłem się i błagałem i spisałem moją modlitwę dla
ostatniego pokolenia. Pokażę ci to teraz wszystko, synu mój Matuzalemie. 11
Gdy zszedłem niżej, zobaczyłem niebiosa i słońce powstające na wschodzie i
księżyc zachodzący na zachodzie i gwiazdy i całą ziemię i wszystko, jak mi to
pokazano na początku. Wtedy błogosławiłem Pana Sądu i wychwalałem Go. On to
bowiem sprawia, że słońce wschodzi z okien wschodnich, tak że wstaje i chodzi po
niebie i kroczy wyznaczoną mu drogą.
84. 1 Wzniosłem odpowiednio
moje ręce i błogosławiłem Świętego i Wielkiego. Przemówiłem tchnieniem ust moich
i językiem cielesnym, który Bóg dał ludziom zrodzonym z ciała, aby mogli się nim
posługiwać. Dał im tchnienie, język i usta, aby mogli się porozumiewać. 2 "0
Panie, Królu, Panie całego stworzenia i nieba, Królu królów i Boże całego
świata! Błogosławiony jesteś, wielki i potężny w swym majestacie. Twoja
królewska władza i panowanie i Twój majestat trwać będzie na wieki i na wieki
wieków, a Twoja moc po wszystkie pokolenia. I wszystkie niebiosa są Twoim tronem
na wieki i cała ziemia Twoim podnóżkiem na wieki wieków. 3 Bo Ty uczyniłeś
wszystko i Ty kierujesz wszystkim. Nic nie jest za trudne dla Ciebie. Mądrość
Cię nie opuszcza, nie odchodzi od Twego tronu ani od Twojej obecności. Ty znasz,
widzisz i słyszysz wszystko i nic nie ma zakrytego przed Tobą, bo Ty wszystko
widzisz. 4 Oto aniołowie niebiescy popełniają zło i ciało ludzkie dotknie
Twój gniew aż do dnia wielkiego sądu. 5 Teraz, o Boże, Panie i Wielki Królu,
błagam i proszę, żebyś wysłuchał mojej modlitwy, abyś pozostawił mi potomstwo na
ziemi i nie zniszczył wszystkich ludzi i spustoszył ziemię na wieki. 6
Teraz, mój Panie, zetrzyj z ziemi ciało, które sprowokowało Twój gniew, ale z
ciała sprawiedliwości i prawdy ustanów roślinę dającą nasienie na wieki. Nie
skrywaj swego oblicza przed modlitwą Twego sługi, Panie".
85. 1
Potem miałem inny sen. Opowiem ci to wszystko, co mi się śniło, mój synu. 2
Henoch zabrał głos i powiedział do swego syna Matuzalema: Do ciebie mówię, mój
synu. Posłuchaj moich słów i nakłoń swego ucha na senne widzenia twojego ojca.
3 Zanim poślubiłem twoją matkę Ednę, ujrzałem widzenie na moim łożu. Oto
wyszedł z ziemi byk i był ten byk cały biały. Potem wyszła jałówka, a z tej
jałówki wyszły dwa cielaki, woły, jeden z nich był czarny, a drugi czerwony.
4 Czarny cielak zaatakował czerwonego i ścigał go na ziemi i odtąd nie
mogłem zobaczyć czerwonego cielaka. 5 Lecz czarny cielak urósł i poszła z
nim jałówka. Zobaczyłem, że wyszło z niej wiele cielaków. Były one takie same
jak ona i poszły za nią. 6 Pierwsza krowa opuściła pierwszego byka w
poszukiwaniu czerwonego cielaka, ale go nie znalazła. Gorzko z tego powodu
płakała i ciągle go szukała. 7 Zobaczyłem, jak ten pierwszy byk podszedł do
niej i uspokoił ją, tak że odtąd już nie płakała. 8 Potem urodziła innego
białego cielaka i jeszcze potem urodziła wiele czarnych cielaków i krów. 9 W
moim śnie ujrzałem, jak biały cielec rósł i stawał się dużym białym bykiem.
Pochodziło od niego wiele białych cielaków, które były takie jak on. 10 One
zaczęły rodzić wiele białych cielaków, które były podobne jeden do drugiego.
86. 1 Znowu śpiąc skierowałem moje oczy i ujrzałem niebo. I oto
spadła z nieba gwiazda. Urosła, jadła i pasła się wśród cielaków. 2 Potem
zobaczyłem duże, czarne byki. Każdy z nich zmienił swe stajnie, swoje pastwiska
i swoje jałówki i zaczął użalać się jeden nad drugim. 3 Spojrzałem jeszcze
raz na widzenie i spojrzałem na niebo. Zobaczyłem wiele spadających i zrzucanych
z nieba gwiazd na tę pierwszą gwiazdę, pomiędzy jałówki i byki. Stały one
pośrodku nich pasąc się razem z nimi. 4 Przyjrzałem się im i zobaczyłem, że
wszystkie [byki] wysunęły swe wstydliwe członki, tak jak to robią konie, i
zaczęły spółkować z jałowicami. Te zaś zacieliły się i wszystkie stały się
cielne. Zrodziły słonie, wielbłądy i osły. 5 Wszystkie byki przestraszyły
się ich i bali się ich, a te zaczęły gryźć i kąsać swoimi zębami i bóść swymi
rogami. 6 W ten sposób zaczęły pożerać te byki, a wszyscy mieszkańcy ziemi
zaczęli drżeć, dygotać i przed nimi uciekać.
87. 1 Ponownie
zobaczyłem, jak jeden drugiego bódł i kąsał, a ziemia zaczęła krzyczeć. 2
Znowu podniosłem moje oczy ku niebu i ujrzałem wizję. Oto przybyły z nieba
istoty podobne do białych ludzi. Czterech wyszło z tego miejsca oraz trzej
[inni] z nimi. 3 Ci trzej, którzy wyszli jako ostatni, pochwycili mnie za
rękę, podnieśli mnie z pokolenia ziemskiego i zanieśli na wysokie miejsce.
Pokazali mi wieżę wysoką nad ziemią, wobec której wszystkie pagórki były małe.
4 Powiedziano mi: "Pozostań tutaj, aż zobaczysz wszystko, co ma się stać ze
słoniami, wielbłądami, osłami, gwiazdami i wszystkimi bytami".
88.
1 Ujrzałem jednego z tych czterech, którzy wyszli pierwsi, jak wziął
pierwszą gwiazdę, która spadła z nieba, i związał ją za ręce i nogi i wrzucił do
przepaści, a przepaść ta była wąska, głęboka, straszna i ciemna. 2 Jeden z
nich wyjął swój miecz i dał [go ] słoniom, wielbłądom i osłom. Zaczęli ze sobą
walczyć, a cała ziemia z ich powodu zadrżała. 3 I gdy tak się przyglądałem
memu widzeniu, oto jeden z tych czterech, którzy zstąpili z nieba, rzucił
kamienie z wysokości nieba, zebrał i pochwycił wszystkie wielkie gwiazdy,
których wstydliwe członki [były] jak wstydliwe członki koni, związał ich
wszystkich za ręce i nogi i wrzucił do czeluści ziemi.
89. 1 I
jeden z tych czterech podszedł do białych byków i [jednemu z nich] wyjawił
tajemnicę: urodził się bykiem, ale stał się człowiekiem. Wybudował dla siebie
wielki statek i zamieszkał w nim. Razem z nim zamieszkały w tej łodzi trzy
krowy. Łódź ta została za nimi zamknięta. 2 Znowu podniosłem moje oczy ku
niebu i ujrzałem wysoki dach, a na nim siedem upustów, z których wylewała się
obficie woda do zagrody. 3 Spojrzałem ponownie i oto w podłodze tej wielkiej
zagrody otworzyły się źródła i woda zaczęła kipieć i podnosić się ponad podłogę.
Patrzyłem na zagrodę, aż cała jej podłoga pokryła się wodą. 4 Zapanowały na
niej woda, ciemność i mgła. Popatrzyłem na poziom wody. Woda podniosła się ponad
zagrodę i zaczęła się wylewać poza tę zagrodę i pozostała na ziemi. 5
Wszystkie byki tego ogrodzenia zgromadzono razem i ujrzałem, jak zanurzyły się,
zostały wchłonięte i potopione w tej wodzie. 6 Statek natomiast pływał
powodzie, lecz wszystkie byki, słonie, wielbłądy i osły razem ze wszystkimi
zwierzętami poszły na samo dno, tak że ich już nie widziałem. Nie potrafili się
wydobyć, lecz pogrążyli się i utonęli w głębinie. 7 Znów miałem widzenie, w
którym zobaczyłem, że usunięto z wysokiego dachu upusty, czeluści ziemi
wyrównały się i otwarły się głębie. 8 Woda zaczęła do nich spływać, aż
ukazała się ziemia i statek osiadł na ziemi. Ciemność odeszła i pokazało się
światło. 9 Wtedy biały byk, który stał się człowiekiem, wyszedł ze statku, a
razem z nim trzy byki. Jeden z trzech byków był biały tak, jak ten byk, drugi z
nich [był] czerwony jak krew, a trzeci [był] czarny. Biały byk odszedł od nich.
10 Zaczęli płodzić dzikie zwierzęta i ptaki, tak że wyrosły z nich różnego
rodzaju lwy, tygrysy, wilki, psy, hieny, dziki, lisy, borsuki, świnie, sokoły,
sępy, kanie, orły i kruki. Lecz wśród nich narodził się biały byk. 11
Zaczęli się wzajemnie kąsać. Lecz ten biały byk, który urodził się wśród nich,
zrodził dzikiego osła oraz razem z nim białego byka i dzikie osły rozmnożyły
się. 12 Lecz ten byk, który urodził się z niego, zrodził czarnego dzika i
białego baranka. Czarny dzik zrodził wiele dzików, a baranek zrodził dwanaście
baranków. 13 I kiedy tych dwanaście baranków dorosło, przekazały jednego ze
swej liczby osłom, a te osły z kolei przekazały tego barana wilkom. Baran ten
wychował się wśród wilków. 14 I Pan wziął jedenaście baranów, aby z nim
zamieszkały i pasły się z nim wśród wilków i rozmnożyły się i stały się licznym
stadem owiec. 15 Wtedy wilki zaczęły im dokuczać i uciskać je, aż zaczęły
odbierać im młode i wrzucać do rzeki z dużą wodą. Lecz te owce z powodu swoich
młodych zaczęły wołać i skarżyć się do swego Pana. 16 Baran, który został
uratowany od wilków, uciekł i schronił się wśród dzikich osłów. Widziałem, jak
owce skarżyły się, płakały i błagały swego Pana ze wszystkich swoich sił, aż Pan
owiec zstąpił na wołanie owiec z wysokiej komnaty, przyszedł do nich i na nie
wejrzał. 17 Przywołał barana, który uciekł od wilków, i powiedział mu o
wilkach. [Kazał mu] je napomnieć, aby nie niepokoiły owiec. 18 Baran zgodnie
z poleceniem Pana poszedł do wilków, a razem z nim poszedł również drugi baran.
Obaj weszli na zgromadzenie wilków, przemówili do nich i upomnieli, by odtąd nie
niepokoiły owiec. 19 I potem zobaczyłem, że wilki jeszcze gwałtowniej
srożyły się na owce, a one wołały. 20 Wówczas Pan przyszedł do owiec i
zaczął karać wilki. Wilki zaczęły się skarżyć, ale owce milczały i już nie
krzyczały. 21 Patrzyłem, aż owce uciekły od wilków. Wtedy, gdy wilki zaczęły
ścigać owce z całą swoją mocą, oczy wilków oślepły. 22 Pan owiec wyszedł z
nimi jako przewodnik, a wszystkie owce poszły za nim. Oblicze jego [było ]
chwalebne, a wygląd jego straszny i wspaniały. 23 Lecz wilki zaczęły ścigać
owce, aż te napotkały obszar wody. 24 Ale obszar wody rozstąpił się i wody
utworzyły po jednej i po drugiej stronie [ mur] . Ich Pan, który ich prowadził,
stanął pomiędzy nimi i wilkami. 25 Wilki nie widząc jeszcze owiec weszły do
środka obszaru wody. Wilki goniły owce i wbiegły za nimi do tego obszaru wody.
26 Kiedy zobaczyły Pana owiec, zaczęły uciekać przed nim. Ale wtedy obszar
wody zlał się znowu razem i nagle przyjął swój naturalny kształt. Woda
nadpłynęła i podniosła się, aż przykryła wszystkie wilki. 27 Widziałem, że
wszystkie wilki, które ścigały owce, potopiły się i zginęły. 28 Owce jednak
uratowały się z tej wody i udały się na pustynię, gdzie nie było ani wody, ani
trawy. Wówczas zaczęły otwierać swoje oczy i patrzeć. Zobaczyłem Pana owiec,
który je pasł, poił wodą i karmił trawą, oraz tego barana, który szedł i
prowadził je. 29 Baran ten udał się na szczyt wysokiej góry i Pan owiec
ponownie posłał go do nich. 30 Potem zobaczyłem Pana owiec stojącego przed
nimi. Jego widok [był] straszny i majestatyczny i wszystkie te owce, gdy to
ujrzały, przelękły się go. 31 Każda z nich bała się i drżała przed nim. I
wołały do tego barana, który był z nimi i stał pośrodku nich: "Nie możemy stać
przed naszym Panem i na niego patrzeć". 32 Baran, który je prowadził znowu
udał się na szczyt góry. Owce natomiast zaczęły ślepnąć i od-chodzić od drogi,
którą im pokazał, ale ów baran tego nie wiedział. 33 Pan owiec strasznie się
na nie rozgniewał. Dowiedział się o tym baran i zstąpił ze szczytu góry,
przyszedł do owiec i zobaczył, że większość z nich oślepła i odeszła od jego
drogi. 34 Gdy go zobaczyły, przeraziły się, zadrżały przed nim i chciały
wrócić do swej zagrody. 35 Lecz ten baran wziął ze sobą parę owiec i poszedł
do tych owiec, które odeszły. Następnie zaczął je zabijać. Owce zlękły się go.
Baran ten przyprowadził z powrotem owce, które się oddaliły i powróciły wróciły
do swoich zagród. 36 Zobaczyłem w tym widzeniu, że ów baran stał się
człowiekiem i zbudował dom dla Pana owiec i wprowadził do tego domu wszystkie
owce. 37 Zobaczyłem, że ów baran, który spotkał się z baranem prowadzącym
inne owce, zasnął. Zobaczyłem, że wszystkie dorosłe owce poumierały, a na ich
miejsce powstawały ( owce) młode. Dotarły one do pastwiska i zbliżyły się do
brzegu rzeki. 38 Baran, który je prowadził i który stał się człowiekiem,
odszedł od nich i zasnął. Wszystkie owce szukały go i bardzo gorzko za nim
płakały. 39 Zobaczyłem, że przestały płakać za tym baranem i przekroczyły
wody tej rzeki. W miejsce tych, którzy je prowadzili, a teraz zasnęli, powstały
dwa (nowe) barany, jako przewodnicy. 40 Ujrzałem, że owce dotarły do miejsca
z żyzną i przyjazną ziemią na zachód od Jordanu i zobaczyłem, że owce te były
syte, ów dom stał pomiędzy nimi w tej rozkosznej ziemi. 41 Raz ich oczy były
otwarte, raz zaślepione, aż inny baran powstał i pokierował nimi i sprowadził
wszystkie na powrót, a oczy ich zostały otwarte. 42 Psy, lisy i dziki
zaczęły pożerać owce, aż Pan owiec wzbudził pośród nich barana, który je
poprowadził. 43 Baran ten zaczął bóść te psy, lisy i dziki, aż je wszystkie
pozabijał. 44 Wówczas oczy tego barana zostały otwarte i zaczął on bóść
owce, nie zważał na swoją cześć, deptał je i zachowywał się niestosownie. 45
Pan owiec posłał pewnego barana do innego barana i ustanowił go przewodnikiem
stada owiec w miejsce tamtego barana, który wyrzekł się swej chwały. 46
Przyszedł do niego, porozmawiał z nim i podniósł go do [rangi] przewodnika
stada, ustanowił go księciem i wodzem owiec. Przez cały ten czas psy uciskały
owce. 47 Pierwszy baran prześladował tego drugiego barana, a ten drugi baran
powstał i uciekł przed nim. Zobaczyłem, że psy doprowadziły do upadku
pierw-szego barana. 48 Wówczas ów drugi baran podniósł się i poprowadził
owce, a baran ten zrodził wiele owiec i zasnął. Mały baranek stał się baranem w
jego miejsce i stał się księ-ciem i wodzem tych owiec. 49 Owce te wzrastały
i powiększały się. Ale wszystkie psy, lisy i dziki bały się i uciekły przed nim,
a ten baran bódł i pozabijał wszystkie zwierzęta i zwie-rzęta te już nie miały
przewagi nad owcami i już ich nie porywały. 50 Dom ten stał się wielki i
przestronny dla tych owiec, a owce wybudowały wysoką i wielką wieżę na tym
miejscu dla Pana owiec. Dom był niski, ale wieża wyniosła i wysoka. Pan owiec
stanął na tej wieży a one zastawiły mu pełny stół. 51 Ponownie zobaczyłem,
jak owce odchodziły, wędrowały różnymi drogami i porzuciły swój dom. Pan owiec
powołał niektóre z owiec i posłał je do owiec, ale owce zaczęły je zabijać.
52 Ale jedna z nich została zachowana i nie została zabita. Wyrwała się i
zaczęła krzyczeć na owce. Te chciały ją zabić. Lecz Pan owiec uratował ją z rąk
tych owiec, wyniósł ją do góry i postawił tam, gdzie się znajdowałem. 53
Posłał do stada wiele innych owiec do tych owiec, żeby je napomniały i żeby się
nad sobą użaliły. 54 Potem zobaczyłem, że porzuciły dom Pana owiec,
odstąpiły od jego wieży, a oczy ich oślepły. Zobaczyłem, że Pan owiec dopuścił
do wielkiego przelewu krwi wśród owiec na ich pastwiskach do tego stopnia, że
same te owce doprowadziły do masakry i opuściły to miejsce. 55 Wydał je w
ręce lwów, tygrysów, wilków, hien, w ręce lisów i wszyst-kich zwierząt. Te
dzikie zwierzęta zaczęły rozszarpywać owce na kawałki. 56 Zobaczyłem, że
opuścił swą wieżę i dom, a je wszystkie oddał w ręce lwów i w ręce wszystkich
zwierząt, aby je rozrywały na kawałki i pożerały. 57 Zacząłem z całych sił
wołać i wzywać Pana owiec. Przedłożyłem mu sytuację owiec pożeranych przez
dzikie zwierzęta. 58 Lecz on milczał, patrzył i cieszył się, że je pożerano,
ścierano i usuwano. Wydaje je wszystkim zwierzętom na pokarm. 59 Powołał
siedemdziesięciu pasterzy i powierzył im owce, aby je paśli. Powiedział do
pasterzy i do ich towarzyszy: "Każdy z was odtąd ma paść owce i czynić wszystko,
cokolwiek wam polecę. 60 Przekażę [je] wam dokładnie policzone i którą
wskażę, że ma być zabita, zabijecie ją". I przekazał im te owce. 61 Zawołał
drugiego i powiedział doń: "Stój i patrz uważnie na to wszystko, co pasterze
robią z owcami, gdyż oni zniszczą spośród nich więcej, niż nakazałem. 62
Zapisz wszelkie nadużycie i zabójstwo spowodowane przez pasterzy, ile ich zabiją
z mojego rozkazu, a ile zabiją z własnej woli. Zapisz, który z pasterzy którą
zabił. 63 Przeczytaj mi, ile dokładnie oni zabili z ich własnej woli, a ile
z mojego rozkazu, aby to było świadectwem dla mnie przeciwko nim, abym mógł
poznać wszystkie czyny pasterzy i kiedy będę ich oceniał, abym mógł zobaczyć, co
zrobili i czy byli wierni mojemu rozkazowi, czy nie. 64 Nie muszę jednak o
tym wiedzieć i nie musisz ich o tym informować ani ich karcić, tylko spisz
dokładnie, co każdy z nich z osobna dokonał, kogo pasterze zabili, i przedstaw
mi to wszystko". 65 Patrzyłem tak długo, aż ci pasterze kolejno trudnili się
wypasaniem (owiec). Zaczęli oni zabijać i niszczyć więcej, niż im nakazano i
wydali oni te owce na łup lwów. 66 Lwy i tygrysy rozszarpały i pożerały
większość tych owiec, a dziki dopełniły z nimi reszty. Podpalili wieżę i
zniszczyli dom. 67 Bardzo się zasmuciłem z powodu wieży i zniszczenia domu
owiec. Potem nie mogłem już dojrzeć, czy te owce powróciły do owego domu. 68
Pasterze i ich towarzysze wydali te owce na pożarcie wszystkim dzikim
zwierzętom. Każdy z nich w odpowiednim czasie otrzymał ich określoną liczbę i
przy każdym z nich z osobna zapisano w księdze, ile ich zabił(...) 69 Każdy
z nich zabił i zniszczył więcej, niż mu nakazano. Zacząłem więc płakać i bardzo
rozpaczać i lamentować z powodu tych owiec. 70 Tak samo widziałem w
widzeniu, jak ten, który trzymał księgę, zapisywał każdego dnia owcę, która
ginęła z rąk tych pasterzy, i zaniósł całą księgę Panu owiec, przedstawił mu ją
i pokazał, co każdy z nich uczynił, ile każdy z nich zabił (owiec ) i ile każdy
z nich przeznaczył na zabicie. 71 Przeczytano księgę w obecności Pana owiec,
a on wziął księgę do swoich rąk, przeczytał ją, zapieczętował i odłożył. 72
Następnie zobaczyłem, jak stali na pastwisku przez dwanaście godzin i oto trzy z
tych owiec powróciły, przybyły, weszły i zaczęły odbudowywać wszystko, co się z
tego domu rozpadło. Lecz dziki przeszkadzały im, tak że nie były w stanie
odbudować cokolwiek. 73 Następnie zaczęły znowu budować jak przedtem i
wzniosły tę wieżę i nadano jej nazwę wysokiej wieży. I ponownie zastawiły stół
przed wieżą, lecz wszystek chleb położony na nim był splamiony i nieczysty.
74 W owym czasie oczy tych owiec były ślepe, tak że nie mogły widzieć,
podobnie jak i ich pasterze. Nie widziały. Zostały one przeznaczone pasterzom na
zagładę. Ci zaczęli deptać owce swoimi stopami i je pożerać. 75 Jednak Pan
owiec milczał, aż wszystkie owce rozproszyły się poza granice i połączyły się z
dziką zwierzyną, a (pasterze) nie wyrwali ich ze szponów dzikich zwierząt.
76 Ten zaś, który zapisywał (to wszystko) w księdze podniósł ją, pokazał i
odczytał w obecności Pana owiec. Wstawiał się za nimi i modlił się za nich
pokazując to wszystko, co uczynili pasterze, i świadcząc przed nim przeciwko
wszystkim pasterzom. 77 Wziął księgę, postawił ją przed nim i odszedł.
90. 1 I przyglądałem się temu aż do momentu, kiedy trzydziestu
pięciu pasterzy pasterzowało w ten sposób i wszyscy na podobieństwo swoich
poprzedników dokończyli swego czasu pasterzowania. Inni przejęli ich władzę, by
pasterzować w oznaczonym czasie, każdy pasterz według swojej kolejności. 2
Następnie zobaczyłem w widzeniu wszystkie nadlatujące ptaki nieba: orły, sępy,
kanie, kruki. Orły przewodziły wszystkim ptakom, a one zaczęły pożerać owce,
wydziobywać im oczy i pożerać ich ciało. 3 Owce krzyczały i narzekały w moim
śnie z powodu tego pasterza, który pasł owce. 4 Zobaczyłem, że owce zostały
pożarte przez psy, orły, kanie nie pozostawiające na nich ni mięsa, ni skóry, ni
ścięgna, tylko same kości. Kości ich padły na ziemię, a liczba owiec zmalała.
5 Patrzyłem aż do momentu, kiedy dwudziestu trzech pasterzy pasło [owce] .
Wypełnili oni, każdy w swojej kolejności, pięćdziesiąt osiem okresów. 6 Z
białych owiec urodziły się jagnięta, zaczęły otwierać swe oczy, widzieć i wołać
do baranów. 7 Lecz (te ) je prześladowały. Nie słuchały ich głosu.
Przeciwnie. Ich głuchota i ślepota jeszcze bar-dziej się wzmogły. 8
Zobaczyłem, w widzeniu, jak kruki zaatakowały jagnięta. Wzięły jedno z jagniąt,
a barany rozszarpały i pożarły. 9 Zobaczyłem, że jagniętom wyrosły rogi, ale
kruki zrzuciły z nich te rogi. Zobaczyłem jak na jednym z tych baranów urósł
wielki róg i jak otworzyły się im oczy. 10 Wejrzał na nich i otworzyły im
się oczy. Przywołał barany. Ujrzały go barany i wszystkie zbiegły się do niego.
Pomimo to wszystkie orły, sępy, kruki i kanie nadal rozrywały owce na kawałki,
zlatywały na nie i pożerały. Owce milczały, ale barany narzekały i krzyczały.
12 Kruki walczyły i toczyły bój z baranem. Chciały zerwać mu róg, ale nie
dały mu rady. 13 Widziałem, jak przyszli pasterze, orły, sępy i kanie i
nawoływały kruków, aby zmiażdżyły róg barana. I toczyły z nim bój i walczyły i
on walczył z nimi i wołał, żeby jego pomoc mogła przyjść do niego. 14
Zobaczyłem, jak przyszedł ten, który spisał imiona pasterzy i przyniósł [je]
przed Pana owiec i wspomógł tego barana, wybawił go i pokazał mu wszystko.
15 Zobaczyłem, jak rozgniewany Pan owiec przyszedł do nich i wszyscy, którzy
go ujrzeli, zbiegli. 16 Wszystkie orły, sępy, kruki i kanie zgromadziły się
zabierając ze sobą wszystkie dzikie owce. Zebrali się razem, aby wspólnymi
siłami zmiażdżyć róg barana. 17 Spojrzałem na tego człowieka, który trzymał
księgę i z rozkazu Pana otworzył księgę zabójstw popełnionych przez ostatnich
dwunastu pasterzy i pokazał Panu owiec, że zabili oni więcej owiec, niż ich
poprzednicy. 18 Zobaczyłem, jak Pan owiec podszedł do nich, wziął do ręki
laskę gniewu i uderzył nią o ziemię. Ziemia się rozstąpiła i wszystkie zwierzęta
oraz ptaki nieba odstąpiły od owiec, pogrążyły się w ziemi, ta nad nimi zamknęła
się. 19 Zobaczyłem, jak dano owcom wielki miecz i owce wyruszyły przeciwko
wszystkim dzikim zwierzętom, żeby je pozabijać, a wszystkie zwierzęta i ptaki
nieba uciekły przed nimi. 20 Widziałem, jak ustawiono na miłej ziemi tron i
zasiadł na nim Pan owiec. Wzięto wszystkie zapieczętowane księgi i otworzono
przed Panem owiec. 21 Pan przywołał tych pierwszych białych ludzi i rozkazał
[im] postawić przed nim pierwszą gwiazdę, tę, która poprzedzała gwiazdy mające
członki podobne do (członków) koni. I postawili je przed nim. 22 (Pan)
powiedział do człowieka, który w jego obecności pisał i który był jednym z
siedmiu białych (ludzi) mówiąc: "Weź tych siedemdziesięciu pasterzy, którym
powierzyłem owce i którzy samowolnie wzięli i zabili więcej (owiec), niż im
nakazałem". 23 I zobaczyłem ich wszystkich związanych i postawionych przed
nim. 24 Najpierw odbył się sąd nad gwiazdami. Zostały one osądzone i uznane
za winne. (Aniołowie) zaprowadzili je na miejsce kaźni i wrzucili do otchłani
pełnej płonącego ognia i ognistych kolumn. 25 Osądzono też siedemdziesięciu
pasterzy i uznano winnymi. Oni również zostali wrzuceni do otchłani ognia.
26 Jednocześnie zobaczyłem, jak otwarto pośrodku ziemi podobną (do tamtej),
otchłań również pełną ognia. Doprowadzono tam ślepe owce. Wszystkie zostały
osądzone, uznane za winne i również wrzucone na spalenie do otchłani ognia. Ta
otchłań była od południowej strony domu. 27 Widziałem palące się barany,
nawet ich kości się paliły. 28 Powstałem, żeby popatrzeć, aż ogień ogarnął
stary dom. Wyniesiono wszystkie kolumny. Wszystkie belki i ozdoby tego domu
zostały ogarnięte przez (ogień). Odbudowano go i postawiono na miejscu na
południowej (stronie) ziemi. 29 Zobaczyłem, jak Pan owiec wziął nowy dom,
większy i wyższy niż ten pierwszy, i postawił go na miejscu pierwszego, który
został spalony. Wszystkie jego kolumny były nowe, ozdoby jego były nowe i
większe niż w tym pierwszym, starym, który został usunięty. I Pan owiec był w
pośrodku niego. 30 Zobaczyłem wszystkie zachowane chowane owce, a wszystkie
zwierzęta ziemi i wszystkie ptaki niebios padały i składały hołd owcom i błagały
je i słuchały każdego ich rozkazu. 31 Następnie ci trzej ubrani na biało -
ci, którzy przedtem unieśli mnie - ujęli mnie za rękę i podczas gdy ręka tego
anioła mnie trzymała, unieśli mnie i zanim rozpoczął się sąd, postawili pośrodku
tych owiec. 32 Owce te były całe białe, ich wełna gęsta i czysta. 33 Ci
wszyscy, którzy zginęli i rozproszyli się, wszystkie dzikie zwierzęta i
wszystkie ptaki niebieskie zebrały się razem w tym domu i Pan owiec radował się
bardzo, ponieważ wszyscy byli dobrzy i powrócili do jego domu. 34
Zobaczyłem, że złożono miecz dany baranom. Zaniesiono go do domu i opieczętowano
w obecności Pana. Zwołano do tego domu wszystkie owce, tak że dom ten nie mógł
ich pomieścić. 35 Wszystkim otwarły się oczy, tak że widzieli dobrze i nie
było wśród nich ślepych. 36 Widziałem, że dom ten był wielki, szeroki i
wypełniony po brzegi. 37 Widziałem, jak narodził się biały byk. J ego rogi
były wielkie i wszystkie dzikie zwierzęta, wszystkie ptaki niebieskie bały się
go i nieustannie zanosiły do niego prośby. 38 Zobaczyłem, że wszystkie ich
rodzaje odmieniły się i stały się białymi bykami. Pierwszy z nich był Słowem i
to Słowo stało się wielkim zwierzęciem o wielkich, czarnych rogach. Pan owiec
ucieszył się z jego powodu i z powodu wszystkich byków. 39 Zasnąłem pośrodku
nich, obudziłem się i zobaczyłem wszystko. 40 I to jest widzenie, które
widziałem wtedy, gdy spałem. Obudziłem się i błogosławiłem Pana sprawiedliwości
i Jemu oddałem chwałę. 41 Jednakże potem gorzko płakałem i nie ustawały Izy
moje, bo nie mogłem tego znieść. Gdy na to patrzyłem, (moje łzy) spadały na to
wszystko, co widziałem, albowiem to wszystko nastanie i spełni się. Ukazano mi
wszystkie czyny ludzi z każdej epoki. 42 Tej nocy przypomniałem sobie mój
pierwszy sen i z tego powodu płakałem i byłem zaniepokojony, ponieważ miałem to
widzenie.
Mowy Henocha do Matuzalema i
jego rodziny
91.
1 A teraz, synu mój Matuzalemie, zawołaj do mnie wszystkich
twoich braci i zgromadź do mnie wszystkie dzieci twojej matki,
bo woła mnie głos i spoczął na mnie juch, abym mógł ci
pokazać wszystko, co się stanie do końca czasów.
2 Wówczas Matuzalem poszedł i przywołał wszystkich swoich
braci do (Henocha) i zebrał swoich krewnych.
3 Henoch przemówił do wszystkich swoich sprawiedliwych dzieci i
powiedział: Posłuchajcie, moje dzieci, wszystkich słów
waszego ojca i dokładnie wsłuchujcie się w głos moich ust, bo
zaklinając was mówię do was: Umiłowani moi! Miłujcie
sprawiedliwość i chodźcie w niej.
4 Nie podchodzicie do sprawiedliwości z podwójnym sercem i nie
łączcie się z [ludźmi] o podwójnym sercu, ale chodzicie w
sprawiedliwości, moje dzieci, a poprowadzi was ona dobrymi
ścieżkami i sprawiedliwość będzie waszym towarzyszem.
5 Albowiem ja wiem, że niegodziwość nadal będzie trwać na
ziemi i na ziemię spadnie wielka kara. Nastanie koniec wszelkiej
nieprawości, zostanie odcięta od swoich korzeni, a cała jej
konstrukcja przeminie.
6 Niesprawiedliwość po raz drugi wzmoże się na ziemi,
wszelkie czyny niesprawiedliwości i ucisku podwoją się.
7 Ale kiedy nieprawość, grzech, bluźnierstwo, zło i wszelki
rodzaj [złych] czynów wzrośnie i [kiedy] odstępstwo,
niegodziwość i nieczystość wzrosną, z nieba spadnie na nich
wszystkich wielka kara. Święty Pan przyjdzie w zapalczywości
swej i gniewie i dokona na ziemi sądu.
8 W owych dniach ucisk zostanie odcięty od korzeni, a korzenie
niegodziwości razem z oszustwem zostaną pod niebem zniszczone.
9 Wszystkie idole narodów razem z ich świątyniami zostaną
wydane palącemu ogniu. Ich wieże zostaną spalone ogniem i
usuną je z całej ziemi. Zginą w wyniku surowego wyroku
wydanego na wieki.
10 Sprawiedliwość przebudzi się, a mądrość powstanie i
zostanie im dana(...)
18 Teraz więc, dzieci moje, oświadczam wam, że ukażę wam
ścieżki sprawiedliwości i ścieżki niegodziwości. Pokażę
wam to jeszcze raz, abyście wiedzieli, co ma nastąpić.
19 Teraz więc, dzieci moje, posłuchajcie i kroczcie Ścieżkami
sprawiedliwości, a unikajcie ścieżek niegodziwości. Albowiem
ci wszyscy, którzy kroczą ścieżką niegodziwości, zginą na
wieki.
List Henocha
92.
1 List, który Henoch napisał i dał Matuzalemowi, synowi swemu.
To właśnie Henoch spisał całą naukę mądrości, sławiony
przez wszystkich ludzi, sędzia i książę całej ziemi do
wszystkich moich dzieci mieszkających na ziemi i dla przyszłych
pokoleń, które potem będą pełnić sprawiedliwość i pokój.
2 Niech duch wasz się nie smuci z powodu czasów, ponieważ
Wielki Święty wyznaczył dni na wszystkie sprawy.
3 Sprawiedliwy powstanie ze snu, powstanie i chodzić będzie
ścieżką sprawiedliwości, a wszystkie jego ścieżki i
postępowanie będą zawsze dobre i sprawiedliwe.
4 (Bóg) zmiłuje się nad sprawiedliwym i udzieli mu
sprawiedliwości wiecznej. Obdarzy go władzą, a on będzie
sądził sprawiedliwie i z dobrocią. Będzie postępował w
wieczystym świetle.
5 Grzech zniknie w ciemności na zawsze i od owego dnia nikt go
nie będzie oglądał.
93.
1 Następnie Henoch zaczął czytać z księgi.
2 Henoch powiedział: "Dzieci moje! Ja Henoch powiem wam i
dam poznać to, co odnosi się do synów sprawiedliwości, do
wybranych świata i do rośliny sprawiedliwości i prawdy zgodnie
z tym, jak mi to pokazano w widzeniu niebieskim, jak
dowiedziałem się tego od świętych aniołów i jak
zrozumiałem z niebieskich tablic".
Apokalipsa Tygodni
3 Henoch rozpoczął czytać z księgi i powiedział: Urodziłem
się jako siódmy pierwszego tygodnia, gdy sprawiedliwość i
prawość jeszcze trwały.
4 Po mnie w drugim tygodniu powstanie gwałt i zakwitnie
kłamstwo. Kiedy to się skończy, wzrośnie nieprawość, ale
(Bóg) ustanowi prawo dla grzeszników.
5 Potem w trzecim tygodniu, pod jego koniec, zostanie wybrany
człowiek, aby był rośliną sprawiedliwego sądu. J ego
potomstwo stanie się rośliną sprawiedliwości na wieki.
6 Potem w czwartym tygodniu, pod jego koniec, będą miały
miejsce wizje świętych i sprawiedliwych, otrzymają prawo dla
wszystkich pokoleń oraz zostanie im ustanowiona zagroda.
7 Potem w piątym tygodniu, pod jego koniec, zostanie wybudowany
na wieki dom chwały i panowania.
8 Następnie w szóstym tygodniu ci wszyscy, którzy w nim będą
mieszkać, oślepną i serca wszystkich, pozbawione mądrości
pogrążą się w niegodziwości. Wtedy pewien człowiek wstąpi
do nieba. Pod koniec [ tego tygodnia] dom panowania zostanie
spalony ogniem, a całe nasienie wybranego korzenia rozproszy
się.
9 Potem w siódmym tygodniu powstanie pokolenie odszczepieńców.
Wiele dokonają, ale będą to dzieła przewrotne.
10 Pod koniec tego (tygodnia) sprawiedliwi z odwiecznej rośliny
sprawiedliwości zostaną wy-brani i im zostanie dana siedmioraka
nauka dotycząca całego stworzenia. 91.
11 Dzięki nim korzenie niegodziwości zostaną odcięte, jak
również dzieło kłamstwa w czasie spełnienia się (Sądu).
Bluźniercy zostaną wycięci na każdym miejscu, a ci, którzy
planują złe czyny, i ci, którzy popełniają bluźnierstwo,
zginą od miecza.
12 potem będzie inny tydzień, ósmy, który jest [tygodniem]
sprawiedliwości i miecz zostanie mu dany, aby sprawiedliwy sąd
mógł być wykonany nad tymi, którzy czynią zło. Grzesznicy
zostaną wydani w ręce sprawiedliwych.
13 Pod koniec (tego tygodnia) nabędą legalne dobra i zostanie
wybudowany dom dla wielkiego Króla w chwale na wieki.
14 Następnie w dziewiątym tygodniu zostanie objawiony całemu
światu sprawiedliwy sąd i wszystkie czyny niegodziwości
znikną z całej ziemi. Świat zostanie wydany na zniszczenie i
wszyscy ludzie będą wypatrywać ścieżki prawości.
15 I potem w dziesiątym tygodniu, w siódmej (jego) części
odbędzie się sąd nad światem, nastanie czas Wielkiego Sądu,
który zostanie dokonany nad aniołami.
16 Pierwsze nieba przeminą, a ukaże się niebo nowe. Wszystkie
moce niebios zajaśnieją na zawsze siedmiokrotnym [światłem] .
17 I potem będzie wiele nieprzeliczonych tygodni na wieki w
dobroci i sprawiedliwości i odtąd już nigdy nie będzie się
wspominać grzechu.
Wielkość Boga
93.
11 Bo czy jest człowiek, który może słuchać głosu
Świętego i nie zadrżeć? Kto może wyśledzić jego myśli? I
któż tu jest, kto może patrzeć na wszystkie dzieła nieba?
12 [lub okazać] chwałę, którą [się chełpią]. Lub kto
może widzieć jego tchnienie lub ducha i zdolny jest wrócić i
o nim powiedzieć? Lub kto może wstąpić i zstąpić na
wszystkie krańce [niebios] i pojąć je lub stworzyć coś do
nich podobnego?
13 Czy jest jakiś człowiek, który może poznać, jaka jest
szerokość i długość ziemi? Któremu wszystkie miary zostały
pokazane?
14 Lub czy jest jakiś człowiek, który może poznać długość
nieba oraz jaka jest jego wysokość i na czym jest ono ustawione
i jak wielka jest liczba gwiazd i gdzie wszystkie światła
odpoczywają?
Napomnienia dla sprawiedliwych i biada dla grzeszników
94.
1 A teraz mówię wam, moi synowie: miłujcie sprawiedliwość i
chodźcie w niej. Albowiem ścieżki sprawiedliwości godne są
przyjęcia, ale ścieżki niegodziwości prędko zostaną
zniszczone i zginą.
2 Niektórym ludziom z [przyszłego] pokolenia objawione zostaną
ścieżki ucisku i śmierci. Będą się oni trzymać od nich z
daleka i nie pójdą nimi.
3 A teraz mówię wam, sprawiedliwi: nie chodźcie drogą
nieprawości, drogą śmierci. Nie zbliżajcie się do nich, bo
zginiecie.
4 Ale szukajcie i wybierajcie dla siebie sprawiedliwość i
życie w dobroci i kroczcie ścieżkami pokoju, abyście mogli
żyć i dobrze wam się powodziło.
5 Trzymajcie się mocno moich słów w zamysłach serc waszych,
nie pozwólcie [ich] usunąć z waszego serca. Ja wiem, że
grzesznicy będą wodzić ludzi na pokuszenie, aby zamienili
mądrość na zło. Wiem, że nie będzie dla niej miejsca, a
pokusa wcale nie będzie mniejsza.
6 Biada tym, którzy budują niegodziwość i ucisk oraz
wzmacniają oszustwo, bo prędko zostaną odrzuceni i nie
zaznają pokoju.
7 Biada tym, którzy budują swoje domy na grzechu, albowiem
będą zrzucone z fundamentu, a oni padną od miecza. Ci, którzy
gromadzą złoto i srebro, zginą surowo ukarani.
8 Biada wam, bogacze, bo zaufaliście waszym bogactwom, ale od
waszych bogactw zostaniecie odsunięci, albowiem gdy byliście
bogaci, nie pamiętaliście o Najwyższym.
9 Popełniliście bluźnierstwo i niegodziwość i
zasłużyliście na dzień przelania krwi, na dzień ciemności i
na dzień wielkiego sądu.
10 Oto, co do was mówię i co wam zapowiadam: Ten, który was
stworzył, odrzuci was i nikt się nie zlituje nad waszym
upadkiem. Wasz Stwórca cieszyć się będzie z waszej zagłady.
11 A wasi sprawiedliwi w owych dniach staną się [przedmiotem]
pogardy ze strony grzeszników i niegodziwców.
95.
1 Kto zamieni oczy moje w chmurę deszczową, bym was opłakiwał
i wylewał nad wami łzy podobne do deszczowej chmury i
odpoczął od smutku mojego serca?
2 Kto wam pozwolił oddawać się nienawiści i złości?
Dosięgnie was sąd, grzesznicy!
3 A wy sprawiedliwi nie lękajcie się grzeszników, bo Pan z
powrotem wyda ich w wasze ręce, abyście - tak jak tego
pragnęliście - dokonali nad nimi sądu.
4 Biada wam, którzy rzucacie nieodwołalne klątwy. Daleko wam
do uzdrowienia z powodu waszego grzechu.
5 Biada wam, którzy odpłacacie waszemu bliźniemu złem, bo
odpłacą wam zgodnie z waszymi czynami.
6 Biada wam, kłamliwym świadkom, i wam, obmyślającym
nieprawość, albowiem wkrótce zginiecie.
7 Biada wam, grzesznicy prześladujący sprawiedliwych. To
właśnie wy zostaniecie wydani i prześladowani przez
niesprawiedliwość, a jarzmo jej wam zaciąży.
96.
1 Ufajcie, sprawiedliwi, albowiem wkrótce grzesznicy zginą
przed wami. Otrzymacie nad nimi władzę do woli.
2 W dniu, w którym przyjdzie ucisk na grzeszników, wasza
młodzież powstanie i uniesie się jak orły, a wasze gniazda
będą wyżej od [gniazd ] sępów. Wstąpicie i wejdziecie jak
borsuki do jaskiń ziemi i szczelin skalnych na zawsze z dala od
niegodziwców, a oni będą ryczeć i płakać z waszego powodu
jak pustynne sowy.
3 I nie lękajcie się wy, którzy cierpieliście, bo otrzymacie
uzdrowienie i jasne światło wam zaświeci i z nieba usłyszycie
głos odpocznienia.
4 Biada wam, grzesznicy, albowiem wasze bogactwa sprawiają
wrażenie, że jesteście sprawiedliwi, ale wasze serca
przekonują was, że jesteście grzesznikami. Słowo to będzie
Świadectwem przeciwko wam jako przypomnienie [waszych] złych
czynów.
5 Biada wam, którzy zjadacie najprzedniejszą pszenicę i
pijecie najlepszą wodę, a depczecie dzięki swej władzy
ubogiego.
6 Biada wam, którzy pijecie wodę cały czas, bo szybko
otrzymacie odpłatę i poczujecie wyczerpanie i suchość, bo
porzuciliście źródło wody.
7 Biada wam, którzy popełniacie niegodziwość, oszustwo i
bluźnierstwo. Będzie to przypomnieniem przeciw wam za zło.
8 Biada wam, mocni, którzy waszą władzą ciemiężycie
sprawiedliwych, albowiem dzień waszego zniszczenia przyjdzie. W
owych dniach wiele dobrych dni nastanie dla sprawiedliwych.
Będzie to dzień sądu nad wami.
97.
1 Ufajcie sprawiedliwi! Grzesznicy bowiem zostaną wydani na
hańbę i zginą w dniu nieprawości.
2 Niech wam to będzie wiadomo [grzesznicy], że Najwyższy
przypomni sobie, aby was zniszczyć i że aniołowie ucieszą
się z waszego zniszczenia.
3 Co zrobicie, grzesznicy, i gdzie uciekniecie w dzień sądu,
kiedy posłyszycie dźwięk modlitwy sprawiedliwych?
4 Ale wy nie będziecie tak jak oni, wy, przeciwko którym to
słowo będzie świadectwem: "Zostaliście policzeni między
grzeszników".
5 I w owych dniach modlitwa świętego przyjdzie przed Pana i
nastaną dla was dni waszego sądu.
6 Wszystkie słowa waszej niegodziwości zostaną odczytane przed
Wielkim i Świętym, wasze twarze zarumienią się wstydem i
wszelki czyn związany z niegodziwością zostanie odrzucony.
7 Biada wam, grzesznicy, którzy mieszkacie czy to na morzu, czy
na lądzie. Wspomnienie o nich zaboli was.
8 Biada wam, którzy nabywacie niesprawiedliwie srebro i złoto i
mówicie: "Staliśmy się bardzo bogaci, mamy posiadłości,
kupiliśmy wszystko, czegośmy zapragnęli.
9 Róbmy teraz, co dusza zapragnie, bo nagromadziliśmy w naszych
skarbach srebra, a w domach naszych mamy tyle bogactwa, że aż
przelewa się ono jako woda ".
10 Tymczasem kłamstwo wasze odpłynie jak woda, wasze bogactwa
nie przetrwają, ale zostaną wam szybko odebrane, gdyż wszystko
nabyliście niegodziwie. Wy sami zostaniecie wydani na wielkie
przekleństwo.
98.
1 A teraz poprzysięgam wam mądrym, a nie głupim! Wiele
ujrzycie zbrodni na ziemi.
2 Mężczyźni nałożą na siebie więcej ozdób niż kobiety i
więcej (wdzieją) kolorowych [ ubrań] niż dziewczyny w
królewskiej godności, majestacie i mocy. Srebro, złoto,
purpura, sława i pokarm płynąć będą jak woda.
3 Z tego powodu nie będzie u nich wiedzy ani mądrości i
dlatego zginą razem ze swoimi posiadłościami, całą ich
chwałą i sławą. Za hańbę zniszczenia, za zabójstwa duchy
wasze zostaną wrzucone do płonącego pieca.
4 Przysięgam wam, grzesznicy, że tak jak góra nigdy nie stała
się i nie stanie niewolnikiem ani wzgórze służącą kobiety,
tak grzech nie został posłany (z nieba) na ziemię, ale
stworzył go sam człowiek i ci, którzy go popełniają,
podlegać będą wielkiemu przekleństwu.
5 Kobiecie nie została dana niepłodność, ale z powodu czynów
jej rąk umiera ona bezdzietna.
6 Przysięgam wam, grzesznicy, na Świętego i Wielkiego, że
wszystkie wasze złe czyny są jawne w niebie i że wasze złe
czyny nie są zakryte lub ukryte.
7 Nie sądźcie w waszym duchu ani nie mówcie w waszym sercu,
że nie wiecie i nie widzicie, iż każdy grzech zapisywany jest
codziennie w niebie przed Najwyższym.
8 Odtąd wiecie, że wszystkie wasze złe czyny, które
popełniacie, są zapisywane codziennie aż do dnia waszego
sądu.
9 Biada wam, głupcy, bo zostaniecie zniszczeni przez waszą
głupotę. Nie słuchacie mądrego, więc i dobro nie stanie się
waszym udziałem.
10 A teraz wiedzcie, że jesteście przygotowani na dzień
zniszczenia. Grzesznicy! Nie miejcie złudzeń, że przeżyjecie.
Przeminiecie i pomrzecie, bo zostaliście przygotowani na dzień
wielkiego sądu, na dzień ucisku i wielkiej hańby dla waszych
duchów.
11 Biada wam opornego serca, którzy popełniacie zło i pijecie
krew. Od kiedy to tak dobrze jecie i pijecie i jesteście
nasyceni? Albowiem [sycicie się] dobrami, które nasz Pan,
Najwyższy, dał w obfitości na ziemi. [Dlatego] nie zaznacie
spokoju.
12 Biada wam, którzy lubicie popełniać nieprawość. Jakim
prawem robicie sobie wielkie nadzieje dla siebie? Wiedzcie, że
zostaniecie wydani w ręce sprawiedliwych, a oni poderżną wam
gardła, zabiją was i nie będą mieć dla was litości.
13 Biada wam, którzy cieszycie się uciskiem sprawiedliwego,
albowiem nie wykują wam grobu.
14 Biada wam, którzy nie liczycie się ze słowem
sprawiedliwego, albowiem nie będziecie mieć nadziei na życie.
15 Biada wam, którzy rozpowszechniacie kłamstwo i
niegodziwość! Są tacy, którzy piszą i zwodzą wielu swoimi
kłamstwami. Nie ma dla was ocalenia, ale szybko zginiecie.
99.
1 Biada wam, którzy popełniacie niegodziwość, chwalicie i
czcicie kłamliwe dzieła. Zostaniecie zniszczeni i nie zaznacie
dobrego życia.
2 Biada wam, którzy zmieniacie słowa prawdy, zniekształcacie
odwieczne prawo i uważacie się za bezgrzesznych. Zostaniecie
pochłonięci przez ziemię.
3 Sprawiedliwi! Bądźcie gotowi w owych dniach, aby wznieść
swe modlitwy w charakterze przypomnienia i postawić je jako
Świadectwo przed aniołami, aby ci z kolei ukazali przed
Najwyższym grzech grzeszników jako przypomnienie.
4 Wówczas w dniu, kiedy zostanie zniszczona niesprawiedliwość,
nastanie zamieszanie i powstaną ludy. s W owych dniach matki
wezmą i porzucą swoje niemowlęta, kobiety ciężarne poronią,
karmiące opuszczą swe dzieci, nie powrócą do swoich
niemowląt i nie będą miały dla nich litości.
6 Ponownie poprzysięgam wam, grzesznicy: Na dzień, kiedy krew
nie będzie ustawać (płynąć), została przygotowana (okazja
do) grzechu.
7 Ci, którzy czczą kamień, którzy rzeźbią obrazy ze złota,
srebra drewna i gliny i którzy, bezwiednie, czczą nieczyste
duchy, demony i wszelki [rodzaj błędu, nie otrzymają od nich
żadnej pomocy.
8 Pobłądzą w głupocie swoich serc, a senne widzenia
sprowadzą ich na manowce.
9 Wy zaś sami i wasze dzieła, któreście zrobił i wyrzeźbili
w kamieniu, razem zginiecie.
10 I w owych dniach błogosławieni są wszyscy ci, którzy
przyjmują słowa mądrości i rozumieją je i postępują
ścieżkami Najwyższego i kroczą ścieżką sprawiedliwości i
nie działają niegodziwie razem z niegodziwca mi, albowiem
zostaną zbawieni.
11 Biada wam, którzy przenosicie zło na waszych bliźnich,
albowiem zostaniecie zabici w Szeolu.
12 Biada wam, którzy zakładacie fundamenty grzechu i oszustwa,
i tym, którzy powodują gorycz na ziemi, albowiem z tego powodu
nastanie dla nich koniec.
13 Biada wam, którzy budujecie wasze domy narzędziami innych.
Wszelki ich materiał budowlany to cegły i kamienie grzechu.
Mówię wam: "Nie zaznacie pokoju!"
14 Biada tym, którzy odrzucają miarę i odwieczne dziedzictwo
swoich ojców i powodują, że ich dusze idą za błędem,
albowiem nie zaznają spoczynku.
15 Biada tym, którzy popełniają niegodziwość i pomagają
złemu i zabijają swoich bliźnich aż do dnia wielkiego sądu,
16 albowiem zrzuci on waszą chwałę i da zło do waszych serc i
obudzi ducha swego gniewu, aby zniszczył was wszystkich mieczem.
A wszyscy sprawiedliwi i święci zapamiętają wasz grzech.
100.
1 W owych dniach na jednym miejscu dojdzie do walki pomiędzy
ojcami a synami, podobnie i bracia (walczyć będą ze sobą)
tak, że krew popłynie jak rzeka.
2 Albowiem nikt litując się nie zawaha się cofnąć swej ręki
od swych synów, ani od synów swoich synów, żeby ich nie
zabić, a grzesznik nie cofnie się przed zamordowaniem
szanowanego człowieka lub swego brata. Od brzasku aż do zachodu
słońca będą się wzajemnie zabijać.
3 Koń będzie brodził aż po piersi we krwi grzeszników, a
wóz topić się w [niej] będzie.
4 W owych dniach zstąpią aniołowie do ukrytych miejsc i
zgromadzą na jednym miejscu tych wszystkich, którzy pomagali
grzeszyć, i Najwyższy powstanie w owym dniu, aby dokonać
wielkiego sądu nad wszystkimi grzesznikami.
5 Wszystkim sprawiedliwym i wszystkim świętym ustanowi straż
ze świętych aniołów i będą ich strzegli jak źrenicy oka,
aż dokona się koniec wszelkiego zła i wszelkiego grzechu.
Odkąd sprawiedliwi śpią głębokim snem, nie mają się czego
bać.
6 Mędrcy przejrzą, a synowie ziemi zrozumieją wszystkie słowa
tej księgi i poznają, że bogactwa nie przyniosą im zbawienia,
kiedy padnie nieprawość.
7 Biada wam, grzesznicy, wy, którzy uciskacie sprawiedliwych w
dniu strasznego ucisku i palicie ich ogniem. Dostaniecie
odpłatę zgodnie z waszymi czynami.
8 Biada wam przewrotnego serca, którzy nieustannie knujecie
zło. Spadnie na was strach i nikogo nie będzie, kto wam
pomoże.
9 Biada wam, grzesznicy, bo z powodu słów ust waszych i z
powodu czynów rąk waszych, które niegodziwie popełniliście,
zostaniecie spaleni w płonących płomieniach ognia.
10 A teraz wiedzcie, że zapyta On aniołów w niebie o wasze
czyny, a słońce i księżyc i gwiazdy o wasze grzechy, albowiem
na ziemi dokonujecie sądu nad sprawiedliwymi.
11 Wszystkie obłoki, mgła i rosa i deszcz świadczyć będą
przeciw wam. Będą one trzymane od was z dala i nie spadną na
was, z powodu waszych grzechów.
12 A teraz złóżcie dary deszczowi, żeby nie przestał padać
na was, i rosie, żeby mogła padać. Może przyjmą od was
złoto i srebro.
13 Kiedy w owych dniach szron i śnieg ze swoim zimnem i
wszystkimi śnieżnymi wiatrami i z wszystkimi udrękami spadną
na was, nie ostoicie się.
101.
1 Popatrzcie na niebo, wszyscy synowie nieba, i na wszystkie
dzieła Najwyższego i lękajcie się Go i nie czyńcie zła
przed Nim.
2 Jeśli zamknie On okna niebios i cofnie nie deszcz i rosę, tak
że nie spadną na ziemię z waszego powodu, to co zrobicie?
3 I jeśli ześle swój gniew na was i na wszystkie wasze czyny,
to czy nie będziecie Go błagać? Albowiem wypowiadacie [słowa]
pyszne i twarde przeciwko Jego sprawiedliwości i nie będziecie
mieć pokoju.
4 I czy nie widzicie królów owiec, jak ich owce targane są
falami i rozbijane wiatrami i są w ucisku?
5 I z tego powodu lękają się, bo wszystkie ich dobra toną w
morzu razem z nimi i nic dobrego nie myślą w swoich sercach,
[mianowicie] że morze ich pochłonie, a oni zostaną w nim
zgubieni.
6 Czyż całe morze, wszystkie jego wody, wszelki ich ruch nie
są dziełem Najwyższego? Czyż to nie On ustanowił dla nich
granice, zawarł je i otoczył piaskiem?
7 Gdy On zagrzmi, drżą i wysychają, a ryby i wszystko, co
znajduje się (w morzu), wymiera. Tymczasem, wy, grzesznicy
zamieszkujący ziemię nie lękacie się Go.
8 Czyż nie uczynił On nieba i ziemi i wszystkiego, co w nich
się znajduje? A kto dał wiedzę i mądrość wszystkim tym
rzeczom, które poruszają się na lądzie i morzu?
9 Czyż owi sternicy okrętów nie boją się morza? Tymczasem
grzesznicy nie lękają się Najwyższego.
102.
1 W owym dniu, kiedy rozpęta nad wami huragan ognia, który
będzie was palił, dokąd uciekniecie, żeby się schować? A
kiedy wypowie się przeciw wam, to czy nie zlękniecie się i nie
będziecie się bać?
2 Wszystkie światła zadrżą z powodu wielkiego strachu, a
cała ziemia przerazi się, lękać się będzie i drżeć.
3 Wszyscy aniołowie wypełniający swe zadania, niebo i
światła i wszystkie dzieci ziemi poruszą się i zadrżą. Wy
zaś grzesznicy będziecie przeklęci na wieki i nie zaznacie
pokoju.
4 Dusze sprawiedliwych! Nie lękajcie się! Ufajcie wy, którzy
umarliście w sprawiedliwości!
5 Nie smućcie się z tego powodu, że dusze wasze zeszły w
smutku do Szeolu i że wasze ciała nie otrzymały za waszego
życia [nagrody] stosownie do waszej dobroci. Dnie, w których
żyliście, były dniami grzeszników, ludzi przeklętych na
ziemi.
6 Gdy umieraliście, grzesznicy mówili o was: "Sprawiedliwi
umarli tak, jak my umieramy i po co im były ich czyny?
7 Oto tak jak my, umarli oni w smutku i ciemności i czym nas oni
przewyższyli? Odtąd jesteśmy równi.
8 Cóż otrzymają i co będą oglądać na wieki? Bo oto oni
również umarli i odtąd już nigdy nie będą oglądać
światła".
9 Mówię wam, grzesznicy: "Zadowalacie się tym, że jecie
i pijecie, odzieracie nagich ludzi, kradniecie i grzeszycie,
nabywacie dobra i oglądacie pomyślne dni.
10 Widzieliście sprawiedliwych, ich spokojny koniec, albowiem
nic złego nie znaleziono w nich aż do dnia ich śmierci.
11 Lecz zostali unicestwieni i stali się tak, jakby ich nie
było, a ich dusze zeszły do Szeolu w ucisku ".
103.
1 A teraz przysięgam wam, sprawiedliwi, na] ego wielką chwałę
i Jego cześć, na Jego królewską godność i Jego majestat.
Przysięgam wam,
2 że rozumiem tę tajemnicę. Przeczytałem tabliczki niebios i
widziałem pismo świętych i znalazłem napisane i wyryte w nim
to, co ich dotyczy,
3 że wszelkie dobro, radość i cześć zostały przygotowane i
spisane dla duchów tych, którzy umarli w sprawiedliwości, i
że wiele dobra zostanie dane wam w nagrodę za wasz znój i że
wasz los będzie wspanialszy od losu żyjących.
4 Duchy tych, którzy pomarli w sprawiedliwości, żyć będą, a
ich dusze radować się będą i cieszyć, a pamięć o nich
[pozostanie] przed Wielkim po wszystkie pokolenia wieczności.
Dlatego nie lękajcie się ich obelg.
5 Biada wam, grzesznicy, kiedy umieracie w waszym grzechu i tym,
którzy tacy jak wy mówią o was: "Błogosławieni byli
grzesznicy. Ujrzeli wszystkie swoje dni.
6 A teraz umarli w dobrobycie i bogactwie. Nie zaznali ucisku i
rzezi za swego życia, ale umarli w chwale i nie wykonano nad
nimi wyroku za ich życia".
7 Wiedzcie, że ich dusze pójdą do Szeolu i zaznają nędzy i
ucisk ich będzie wielki.
8 W ciemności i okowach i palących płomieniach dusze wasze
przyjdą na wielki sąd i wielki sąd trwać będzie po wszystkie
pokolenia na wieki. Biada wam, bo nie zaznacie pokoju.
9 Nie mówcie o sprawiedliwych i dobrych, którzy żyli: "W
dniach naszego ucisku mozolnie trudziliśmy się i zaznaliśmy
wszelkiego ucisku i napotkaliśmy wiele zła. Wyczerpaliśmy się
i staliśmy się nieliczni, a duch nasz osłabł.
10 Niszczono nas i nie było nikogo, kto by nam pomógł słowami
lub czynami. Byliśmy niemocni i uznani za nic. Byliśmy
torturowani i niszczeni i nie spodziewaliśmy się oglądać
życia od jednego dnia do następnego.
11 Spodziewaliśmy się być głową, a staliśmy się ogonem.
12 Ci, którzy nas nienawidzili, i ci, którzy nas bili, byli
naszymi panami, a wobec tych, którzy nas nienawidzili,
schylaliśmy nasze karki, ale oni nie mieli dla nas litości.
13 Chcieliśmy od nich uciec, abyśmy mogli schronić się i
zaznać spokoju, ale nie znaleźliśmy żadnego miejsca, dokąd
moglibyśmy uciec i być od nich bezpieczni.
14 W naszym ucisku zanosiliśmy do władców na nich skargę,
skarżyliśmy się na tych, którzy nas pożerali, ale oni nie
zauważyli naszego płaczu i nie chcieli słuchać naszego
głosu.
15 pomagali tym, którzy nas grabili i pożerali, oraz tym,
którzy nas dziesiątkowali. Skrywali ich niecne czyny i nie
zdjęli z nas jarzma tych, którzy nas pożerali, rozpraszali i
zabijali. Ukrywali, że nas mordowali, i nie pamiętali, że
podnieśli swoje ręce przeciwko nam".
104.
1 Przysięgam wam, sprawiedliwi, że aniołowie w niebie wspomną
was łaska-wie przed chwałą Wielkiego i że wasze imiona
zapisane są przed chwałą Najwyższego.
2 Ufajcie! Albowiem poprzednio zło i ucisk szydziły z was,
teraz zaś wy zajaśniejecie jak światła niebieskie, ujrzą
was, a bramy niebios zostaną przed wami otwarte.
3 Wasze wołanie zostanie wysłuchane, a sprawiedliwość,
której się domagacie, dosięgnie każdego, kto przyłożył
ręki do waszego cierpienia, każdego wspólnika tych, którzy
was prześladowali i pożerali.
4 Ufajcie i nie porzucajcie nadziei, albowiem otrzymacie wielką
radość jak aniołowie w niebie.
5 Co pozostaje wam do zrobienia? Nie musicie ukrywać się w
dzień wielkiego sądu, nie poczytają was za grzeszników, a
wieczne potępienie będzie daleko od was po wszystkie pokolenia
wieczności.
6 Nie lękajcie się, sprawiedliwi, kiedy widzicie grzeszników
rosnących w siłę i zaspokajających swoje pragnienia. Nie
łączcie się z nimi, ale trzymajcie się z daleka od ich złych
czynów, albowiem zostaniecie dołączeni do zastępów niebios.
7 Bo wy, grzesznicy, mówicie: "Żaden z naszych grzechów
nie będzie zbadany i zapisany!" Oni jednak spiszą
wszystkie wasze grzechy z każdego dnia.
8 A teraz pokażę wam, że światłość i ciemność, dzień i
noc widzą wszystkie wasze grzechy.
9 Nie popełniajcie nieprawości w sercach waszych, nie kłamcie,
nie wypaczajcie słów prawdy, nie mówcie, że słowa Świętego
i Wielkiego są kłamliwe, nie oddawajcie czci idolom, albowiem
wszystkie wasze kłamstwa i wszelka wasza niegodziwość nie
prowadzą do sprawiedliwości, ale do wielkiego grzechu.
10 Teraz oznajmiam wam tajemnicę: wielu grzeszników zmieni i
wypaczy słowa prawdy i wypowiadać będą słowa złe i
kłamliwe i wymyślą wiele fałszu i napiszą księgi w swoim
imieniu.
11 Oby tylko spisali wiernie w swoich językach wszystkie moje
słowa i nie zmienili lub opuścili czegokolwiek z moich słów,
ale spisali dokładnie wszystko, o czym świadczyłem przedtem o
nich!
12 Znam jeszcze inną tajemnicę: księgi te zostaną wręczone
sprawiedliwym i mądrym, [którzy będą źródłem] radości,
prawdy i wielkiej mądrości.
13 Zostaną im wręczone księgi i uwierzą w nie i będą się
nimi cieszyć. I wszyscy sprawiedliwi, którzy poznali z nich
wszystkie drogi prawdy, radować się będą.
105.
1 W owych dniach, mówi Pan, zwrócą się do dzieci ziemi i
nauczą ich mądrości. Pokażcie im, że jesteście ich
przewodnikami i otrzymają nagrodę na całej ziemi,
2 i że ja oraz mój syn złączymy się z nimi na zawsze na
ścieżkach prawdy za ich życia i zaznacie pokoju. Radujcie
się, synowie prawości! Amen!
Apokalipsa Noego
106.
1 Po [paru] dniach syn mój Matuzalem wziął dla swojego syna
Lamecha żonę, która zaszła od niego w ciążę i urodziła
syna.
2 Ciało jego było białe jak śnieg i czerwone jak kwiat
róży, a włosy na jego głowie [były] białe jak wełna(...)
miał piękne oczy. Kiedy otworzył swe oczy, napełnił cały
dom jasnością jak słońce, tak że cały dom był nad wyraz
jasny.
3 Kiedy zabrano go z rąk akuszerki, otworzył swoje usta i
mówił o Panu Sprawiedliwości.
4 A jego ojciec Lamech zląkł się z tego powodu, uciekł i
udał się do swego ojca Matuzalema.
5 Powiedział do niego: "Urodziłem dziwnego syna. Podobny
jest nie do człowieka, ale do dzieci aniołów nieba, jest
innego rodzaju, nie jest taki jak my. Jego oczy są jak promienie
słońca, a oblicze jego chwalebne.
6 Wydaje mi się, że nie wyszedł on ode mnie, ale od aniołów.
Boję się, żeby coś nadzwyczajnego nie stało się na ziemi za
jego życia.
7 A teraz, ojcze mój, błagam cię i proszę, abyś poszedł do
naszego ojca Henocha i dowiedział się od niego prawdy, albowiem
mieszka on z aniołami".
8 I kiedy Matuzalem usłyszał słowa swego syna, przyszedł do
mnie na krańce ziemi, bo usłyszał, że tam się znajduję.
Zawołał i usłyszałem jego głos i podszedłem do niego.
Powiedziałem mu: "Tu jestem, synu mój, po co przyszedłeś
do mnie?"
9 A on odpowiadając mi powiedział: "Z bardzo ważnego
powodu do ciebie przyszedłem, z powodu niepokojącej wizji
zbliżyłem się do ciebie.
10 A teraz posłuchaj mnie, ojcze mój, albowiem urodziło się
memu synowi Lamechowi dziecko, którego kształt i wygląd nie
są takie, jak wygląd człowieka. Jego kolor jest bielszy od
śniegu i czerwieńszy od kwiatu róży, włosy na jego głowie
są bielsze od białej wełny, a oczy jego jak promienie
słońca. otworzył swoje oczy i napełnił cały dom
jasnością.
11 Wzięto go z rąk akuszerki, a on otworzył swe usta i
błogosławił Pana Niebios.
12 Jego ojciec Lamech przestraszył się i uciekł do mnie. On
nie wierzy, że on pochodzi od niego, ale sądzi, że [pochodzi
on] od aniołów nieba. I oto przyszedłem do ciebie, abyś mi
powiedział prawdę".
13 I ja Henoch odpowiadając powiedziałem do niego: "Pan
dokona nowych rzeczy na ziemi. Widziałem to już w widzeniu i
powiadamiam cię o tym. Oto za pokolenia mojego ojca Jareda
niektórzy z wysokiego nieba przekroczyli słowo Pana.
14 Popełnili grzech, przekroczyli prawo, zmieszali się z
kobietami i z nimi zgrzeszyli. Poślubili niektóre z nich i
zrodzili z nimi dzieci.
15 Nastanie wielkie zniszczenie na całej ziemi, nastanie potop,
przez cały rok będzie wielkie zniszczenie na ziemi.
16 Ale to dziecko, które ci się urodziło, zostanie ocalone na
ziemi i jego trzej synowie zostaną zbawieni razem z nim. Kiedy
wszyscy ludzie, którzy są na ziemi, umrą, on i jego synowie
uratują się.
17 Zrodzą na ziemi gigantów, ale nie z ducha, lecz z ciała i
będzie wielki gniew na ziemi, a ziemia zostanie oczyszczona z
wszelkiego zepsucia.
18 A teraz powiadom swego syna Lamecha, że ten, który mu się
urodził, jest naprawdę jego synem. Nazwij jego imię Noe, bo on
będzie dla ciebie resztą i on i jego synowie zostaną ocaleni
ze zniszczenia, które przychodzi na ziemię z powodu grzechu i
wszelkiej nieprawości, która zostanie popełniona na ziemi za
jego dni.
19 Lecz potem nastanie jeszcze większa niegodziwość od tej,
którą popełniono na ziemi przedtem. Albowiem znam tajemnice
świętych. Pan bowiem pokazał mi [je] i dał mi [je] poznać i
przeczytałem [je] na tabliczkach niebieskich.
107.
1 Ujrzałem, że w nich napisano to, że z pokolenia na pokolenie
czynić będą zło, aż powstanie pokolenie sprawiedliwe, a
[pokolenie] czyniących zło zostanie zniszczone i grzech
odejdzie z ziemi i nastanie na niej wszelkie dobro.
2 A teraz, synu mój, idź, powiedz twemu synowi Lamechowi, że
to dziecko, które się narodziło, jest rzeczywiście jego synem
i że to nie jest kłamstwo".
3 I kiedy Matuzalem usłyszał słowa swego ojca Henocha -
albowiem on pokazał mu wszystko, co jest tajemne - powrócił,
ujrzawszy je nadał temu dziecku imię Noe, albowiem on pocieszy
ziemię po całym zniszczeniu.
108.
1 Inna księga, którą Henoch napisał dla swego syna Matuzalema
i dla tych, którzy przyjdą po nim i będą zachowywać prawo w
dniach ostatecznych.
2 Wy, którzy zachowywaliście [je], wytrwajcie aż do momentu,
gdy przyjdzie koniec na popełniających zło i ustanie moc
niegodziwców,
3 oczekujcie [czasu] aż przeminie grzech. Albowiem imiona ich
zostaną wytarte z księgi świętych, a ich potomstwo Zostanie
unicestwione na wieki. Duchy ich zginą. Będą jęczeć i
płakać na opustoszałej pustyni i na płonącym miejscu,
ponieważ nie będzie już ziemi.
4 I ujrzałem coś jak obłok, którego trudno dojrzeć, albowiem
z powodu jego głębokości nie mogłem nań spoglądać.
ujrzałem płomienie ognia palące się jasno i [coś] na
kształt jasnych gór przewracanych i rzucanych z boku na bok.
5 Zapytałem jednego ze świętych aniołów, którzy byli ze
mną, mówiąc doń: "Co to za jasne [miejsce]? Albowiem nie
ma tu nieba, ale tylko płomienie palącego ognia i głos
krzyczących, płaczących, lamentujących i dotkliwy ból".
6 Odpowiedział mi: "To miejsce, które widzisz, jest
miejscem, do którego zostaną wtrącone duchy grzeszników i
bluźnierców i tych, którzy czynią zło, i tych, którzy
zniekształcają wszystko, co powiedział Pan przez usta
proroków o tym, co należy czynić.
7 Albowiem na górze w niebie znajdują się księgi i notatki o
nich. Aniołowie mogą je czytać i dowiedzieć się, co ma
spotkać grzeszników i duchy pokornych oraz tych, którzy
umartwiali swe ciała i zostali nagrodzeni przez Boga, jak
również tych, którzy byli wykorzystywani przez złych ludzi.
8 Są to ci, którzy miłowali Boga, a nie kochali złota czy
srebra, czy jakiegoś światowego dobra, ale wydali swe ciała na
mękę.
9 Są to ci, którzy od samego momentu swego istnienia nie
pragnęli ziemskiego pokarmu, ale uważali siebie za
przemijające tchnienie i trzymali się tego. Pan wypróbował
ich bardzo i dusze ich okazały się czyste, aby mogły
błogosławić Jego imię".
10 Wszystkie ich błogosławieństwa opowiedziałem w księgach.
Wyznaczono im nagrodę, albowiem okazało się, że bardziej
umiłowali niebo niż swoje życie na świecie i nawet jeśli
zostali zdeptani nogami przez złych ludzi i musieli
wysłuchiwać, jak ich lżono, poniżano i wykorzystywano, to
mimo to błogosławili mnie.
11 A teraz przywołam duchy cnotliwych (zrodzone) w pokoleniu
światła i przekształcę tych, którzy narodzili się w
ciemnościach, jak również tych, którzy nie zaznali czci w
swoim ciele stosownie do ich wierności.
12 Wprowadzę do jaśniejącego światła tych, którzy miłują
moje święte imię, i posadzę każdego na jego tronie chwały.
13 Jaśnieć będą przez niezliczoną ilość czasu, albowiem
sprawiedliwy jest Boży wyrok. Wiernemu i kroczącemu prawymi
drogami dotrzymuje on wiary.
14 Ujrzą oni tych, którzy narodzili się w ciemności,
wrzuconych do ciemności, podczas gdy sprawiedliwi jaśnieć
będą.
15 Grzesznicy będą jęczeć widząc, jak oni jaśnieją, ale
sami pójdą tam, gdzie ustalono dla nich dni i czasy.
Tu kończy się wizja apokaliptyczna Henocha.
1 - 2
|
|